![]() |
![]() Zaprezentowany tekst |
Design Wstęp do
Architektury Informacji informacja Mamy 2003 rok. Czas płynie szybko. 20 lat temu Internet był jeszcze w powijakach. 15 lat temu grupa nikomu nie znanych fizyków na własny użytek stworzyła język znaczników HTML. 10 lat temu nikt jeszcze nie słyszał o Kaskadowych Arkuszach Styli (CSS). Świat rozwija się szybko - to frazes, ale temu faktowi nikt nie zaprzeczy. Podstawą rozwoju jest informacja, chęć jej zdobycia, posiadania i związana z tym władza. Informacji jest coraz więcej, dostarczana jest coraz szybciej, jest wszechpożądanym i przez to najdroższym towarem na świecie. Po co autorzy stron internetowych umieszczają na nich informacje, których użytkownik nie chce czytać? Dlaczego te informacje, które są ważne i potrzebne, skrzętnie ukrywają za kompletnie nielogicznym systemem nawigacyjnym bądź też niezrozumiałymi linkami? Projektowaniem informacji ludzie zajmują się od zamierzchłych czasów. Odkąd tylko przekazywali sobie jakiekolwiek wiadomości, musieli jakoś je organizować. Wszystkie systemy informacyjne mają swoją architekturę, skrupulatnie zaplanowaną albo przypadkową. Na pewno jednak mają. W książkach, na przykład, są ponumerowane strony, czytamy je od góry do dołu i od lewej do prawej, są tytuły stron, spisy treści, czasami indeks haseł. To wszystko tworzy części projektu informacyjnego książki, nad którym się przecież nie zastanawiamy, czytając ją. Strony internetowe natomiast są w większości bardzo źle zaplanowane lub w ogóle nieprzemyślane. Nie wykształciły się jeszcze konwencje, które można byłoby w odniesieniu do nich stosować. Powód jest prosty - Internet jest bardzo młodym medium i brak w nim jeszcze jakichkolwiek standardów. To nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że pismo istnieje od ponad 3000 lat, książka drukowana od 500 lat, a Internet w swojej obecnej formie mniej więcej od roku 1994. teoria Architektura Informacji (Information Architecture) to pojęcie, którego po raz pierwszy użył architekt Richard Saul Wurman w latach 60. Zainteresowało go rozwiązywanie problemów dotyczących budynków, transportu, ludzi pracujących w środowisku miejskim. To popchnęło go do chęci ogarnięcia innego problemu: jak informacja w środowisku miejskim może być gromadzona, organizowana i prezentowana różnym grupom ludzi: architektom przestrzeni miejskiej, inżynierom, a przede wszystkim ludziom odwiedzającym miasto. Wurman zdefiniował wtedy architekta informacji jako osobę, która tak organizuje i szereguje informacje, że pozwala to innym na zwiększenie poziomu wiedzy. Architekturę Informacji bardziej wiązano wtedy z umiejętnością projektowania komunikatów informacyjnych. Dopiero w latach 90. w wyniku niesamowicie szybkiego rozwoju Internetu Architektura Informacji znalazła grunt w budowaniu struktur informacji na potrzeby sieci. Na obecnym etapie rozwoju można pokusić się o następującą definicję: architektura informacji to: 1. Proces organizowania, nazywania, projektowania nawigacji i systemów wyszukiwawczych pomocnych w znajdowaniu i zarządzaniu informacją [źródło: Educorner ] 2. Sztuka oraz nauka organizowania informacji w celu ułatwienia ludziom efektywnego zaspokojenia ich potrzeb informacyjnych.[The American Society for Information Science and Technology] Architektura Informacji to praktyczna umiejętność projektowania infrastruktury strony internetowej, w szczególności zaś nawigacji. Architektura Informacji stała się niezbędna w projektowaniu na potrzeby Internetu. Jest ściśle związana z pojęciem UCD (projektowanie zorientowane na użytkownika). Oba terminy mają jedną bardzo ważną wspólną cechę: celem projektowania według zasad IA i UCD jest łatwy i logiczny dostęp do informacji. AI zajmuje się tym od strony Informacji, a UCD od strony potrzeb użytkownika. planowanie W wielu przypadkach okazuje się, że projekt trwa znacznie dłużej niż przewidywano. Da się tego uniknąć dzięki dokładnemu planowaniu. Jestem przekonany, że warto zapisać, zarysować ryzę papieru, zanim zrobi się cokolwiek na komputerze. Im dłuższy i dokładniejszy jest etap projektowania, tym łatwiej idą dalsze części projektu. I mało ważna jest skala projektu, nie jest istotne, czy jest nią wysoko budżetowy projekt serwisu korporacyjnego, czy też prywatna strona malarza domowego. W wielkim skrócie projektowanie strony internetowej według zasad Architektury Informacji powinno przebiegać według następujących punktów:
cele Definiowanie celów strony to nic innego jak próba udzielenia odpowiedzi na pytania: jaka jest misja firmy, jaką częścią misji i strategii firmy jest strona internetowa, dlaczego ludzie będą odwiedzać stronę? Najważniejszym elementem na tym etapie projektowania jest znalezienie sposobu na późniejsze zmierzenie, czy określone cele zostały osiągnięte i w jakim stopniu. Czy będzie to ilość odwiedzin, czy liczba pobranych plików, czy stopień rozpoznania firmy i jej marki w Internecie, czy coś jeszcze. grupa docelowa Wyobraźmy sobie sytuację, w której zlecamy krawcowi uszycie garnituru. Nie zjawiamy się jednak u niego osobiście, tylko wysyłamy znajomą nam osobę. Jak krawiec może uszyć dobry garnitur komuś, kogo nie widział i z kogo nie "zdjął miary"? Właśnie tym jest tworzenie strony internetowej bez wiedzy na temat jej przyszłych użytkowników. Nie można wprowadzić na rynek żadnego produktu, jeśli nie wie się, kto ten produkt kupi. Analogiczna sytuacja ma miejsce podczas projektowania stron internetowych. Jeśli nie określi się grupy odbiorców, nie ma szans na powodzenie projektu. zawartość Najważniejszym elementem etapu projektowego jest odpowiedź na dwa podstawowe pytania: - jakiego rodzaju informacje będzie zawierała strona? Teraz jest moment na stworzenie listy elementów zawartości strony oraz wypisanie wszystkich jej wymogów funkcjonalnych. Następnie należy pogrupować elementy składające się na zawartość strony i nazwać odpowiednio poszczególne działy. struktura Struktura strony to szkielet, na którym oparte są wszystkie pozostałe elementy. Bez niego często jest niezorganizowana, nieczytelna, skomplikowana i nieprzemyślana. Na tym etapie projektowania strony określa się system nawigacyjny. Żeby zrobić to dobrze, należy rozrysować poziomy nawigacji, narysować diagramy pokazujące, w jaki sposób poszczególne elementy strony są ze sobą związane. Następnie warto zdefiniować całość systemu nawigacyjnego - tzn. w jaki sposób użytkownik będzie się poruszał po stronie. Jakie dokumenty będą dostępne z poziomu strony głównej, a które po "pierwszym kliknięciu". Projektując nawigację strony, powinno się zacząć od układu globalnego. Należy jeszcze raz spojrzeć na strukturę strony, jakie są jej główne działy? Właśnie te elementy powinny stać się pozycjami globalnego systemu nawigacji. projektowanie wizualne Jednym z głównych jej zadań jest próba dostarczenia użytkownikowi wiedzy na temat obecnego miejsca przebywania w strukturze strony. Użytkownik zawsze powinien umieć odpowiedzieć na następujące pytania: - gdzie jestem? Powinien więc po prostu umieć określić, w jakim jest dziale strony, jaki ogląda dokument, gdzie był przed chwilą i jak się dostał w to miejsce, w którym teraz jest. Pierwszym elementem, który powinien powstać na tym etapie, jest szablon strony. Powinno się w nim znaleźć miejsce na globalny układ nawigacyjny i lokalną nawigację. Teraz trzeba połączyć to wszystko z pozostałymi elementami strony, takimi jak np. logo firmy. Ten etap projektuje się raczej nie na ekranie monitora, ale posługując się kartką i ołówkiem. Taki sposób projektowania jest dużo efektywniejszy i łatwiej można dokonać poprawek na bieżąco. Gdy już krystalizuje się koncepcja graficzna szablonu, dopiero wtedy tworzymy prototyp naszej strony. Powinien on być już w postaci cyfrowej, najlepiej w skali 1:1. Można go stworzyć, używając programu graficznego (jako plik graficzny) lub stworzyć prostą (niekompletną!!) stronę HTML. zamiast zakończenia Zamiast zakończenia - cytat, bardzo mi się spodobał i wydaje mi się, że jest bardzo adekwatny do artykułu na temat projektowania informacji na potrzeby Internetu: "Stara reguła Internetu głosiła, że wygrywa ten, kto pierwszy się tam znajdzie. My uważamy, że to jest kompletna bzdura. Nowa reguła brzmi: Pierwsza osoba, która zrobi to we właściwy sposób, będzie miała lojalnych klientów." Karl Peterson, CEO Hotwire w rozmowie z "Fast Company" (źródło: marketer.pl) Marcin Mościcki |