WEBESTEEM | BATTLE AREA | FORUM
art & design
webesteem | magazine | nr 1 | antykwariat
art & design
art & design

Zaprezentowany tekst pochodzi z wydanej w 1680 roku w Poznaniu anonimowej publikacji:

Sekret
Wyiawiony.

Osobliwszy Ten Za którym Człowiekowi rozsądnemu, chyba chcącemu, żadne złe na świecie szkodzić nie będzie. Rzeczy pevvne i dosvviad zone, na Dobro pospolite. Za dozwoleniem Starszych Do Drvkv Podane W Roku 1680.

Antykwariat

O wykonywaniu
Szpalerów Drukowanych

Sekret Wyiawiony. Osobliwszy Ten Za którym Człowiekowi rozsądnemu, chyba chcącemu, żadne złe na świecie szkodzić nie będzie. Rzeczy pevvne i dosvviad zone, na Dobro pospolite. Za dozwoleniem Starszych Do Drvkv Podane W Roku 1680.

Szpalery proste płócienne zrobić tak wydatne, że ich od prawdziwych z mały odległości cale nie rozezna.

Naprzód mieć trzeba formę drewnianą tak wielką, iaki ma bydź samże szpaler. Która się tak robi. Z lipowego albo osikowego miękkiego drewna miey tarcice, którećby wzdłuż i wszerz na szpaler wystarczyły. Te zheblowane i wyrównane po bokach, żeby do siebie przystawały, przy ścianie postawiwszy, na nichże choćby po drabinie, naresuiesz to, co chcesz mieć na szpalerze Landszawt, drzewa, wody, skały, zwierzęta etc. Linie rysowania grubo wyrazisz. Tam też gdzie umbra albo szafirunek ma bydź, wyrazisz. Może sadzami rozczynionymi. Potym na tarcicach, dłotkami, nożami różnymi wedle potrzeby prostemi albo zakrzywionymi wyrzniesz to wszystko, co białe zostało, zostawiwszy same linie albo narysowanie czarne. Maiąc wzgląd na to, iż gdzie szeroki plac białego zostaie między liniami czarnemi, tam trochę głębiey wybrać trzeba, dla nabiiania farbą, o czym niżey. Wybrawszy wszystko, masz formę gotową. Na ktorey szpalerów wybiiesz iednakowych, ile zechcesz, a to na płótnie, ktore lepsze gdy będzie przygrubsze, konopne. Bo nicią grubą barziey na szpaler poszło.

Sposób wybiiania: jest taki: Uczyniwszy sobie farbę czarną iakąkolwiek. Dobrzeby drukarska albo taka, iaką obrazki wybiiają, uczyniż sobie także na lada drewnie płaskim zrękoieścią (iak kieszenie wełną natkane) instrument dla nabiiania farbą. Tymże (lubby też i szmatką iaką) farbę naniesiesz na formę. Płótno (osobliwie gdy wielkie i z wielu bretów zszyte będzie) na walcu drewnianym albo drągu iakim okrągłym równo zwinione, przy końcu formy przybierz. I onoż równo z wału na formę (farba iuż nabita) potrosze i powoli, dobrze rozciągaiąc, spuścisz. Tyle ile spuścisz, rękoma zaraz natłocz i przybiiay wszędzie (dobrzeby gdyby dway wałek trzymaiąc spuszczali, a trzeci przybiiał) znowu spuść daley z wału i przybiiay, a tak aż do końca formy, spuszczaiąc i przybiiaiąc, sobie postąpisz. Dobrze znowu wszędzie przybiwszy, aby przylegało i farbę na się wzięło zdyim z formy. Ususz na słońcu. Masz tedy szpaler iuż wybity.

Zostaie iluminowanie albo malowanie kolorami advivum szpalera. Ktore uczyni lada kto i nie malarz, by tylko miał trochę rozsądku. Dopieroż ten, co się choć troszeczkę zna na malarstwie. Figura na szpalerze sama rozumowi pokaże, iakich farb rzecz potrzebuie. Bo ieżeli lasy, drzewa, lantszafty wyraża, toć na nie trzeba zielonego, a to iasnego i ciemnieyszego, potrosze i żółtości... Ieżeli wyraża budynek iaki, toć coś farby białey, czerwoney dla cegieł, dachu... Ieżeli obłoki, rzeki, wody toć białey i trochę błękitney. Słowem wybita figura i linie iey pokażą, gdzie i na którym mieyscu farbę kłaść trzeba. Rozum zaś pokaże, iaka farba bydź powinna. Wzdyć rzecz taka, iaka iest wybita, kiedykolwiek widział, toć i postrzegł iakiey była farby.

W szczególności iednak mówiąc. Miey lentrychu, to jest Kleiu, nie gęsto ale rzadko wodnisto rosprawionego zpotrzeby. Maiąc Kleiu podostatku łatwo go rozprawisz wiele trzeba. Miey potym pędzlów rożnych, grubych, wielkich i mnieyszych, zlada szczecin zrobionych, miey potym i farb następuiących tych niemało. 1. Grynszpanu, 2. Soku rucianego, 3. Indychu, 4. Bleywasu alboli krety, 5. Auripigmentu, 6. Umbry i nieco Bleygielu, także innych potrosze ieżeli będzie trzeba.

Farby te dobrze na kamieniu malarskim utarszy, mieć będziesz zieloną troistą. Nad to żółtą, białą, błękitną, których ci naywięcey i prawie samych tylko trzeba. Pierwszą zieloną abyś miał. Naley octu na grynszpan i tak rozprawionym maluy. Drugą, w sok ruciany włóż grynszpanu nie mało, niech postoi trochę. Vpadnie grynszpan na dól, sokiem tym rucianym malować możesz. Zamąciszli i poruszysz w nim grynszpan tym samym nieco inną farbę zieloną mieć będziesz. Trzecia zaś do Bleygielu przykładaiąc Indychu, trzy oboie z sobą, mało iednak Indychu, żeby pięknie iasno zielona byla. A tą rozprawisz lentrychem. Bo pierwsze dwie octem tylko rozprawiać się maią.

Na żółtą utrzyy Auripigment. Rozpraw go lentrychem. A wiedz do niego, iż go na żadnym innym kolorze kłaść nie trzeba, bo inaczey zśniedzieie, grynszpan go zie i on grynszpan. Chyba że go gęsto, a nie rzadko rozprawiony na grynszpanie albo inney farbie polożysz, to się potrzesze wyda.

Bleygielu też zażyć możesz, i ten lentrychem rospraw. Przetoż mieć trzeba tudziesz trochę węgla na rozgrzanie, gdy się lentrich zsiędzie. Miavszy farby, tak sobie postąpisz. Płótno rozbiy na ramie złat iakich zbitych uczynioney. Przystaw do ścian iakiey, żeby z płótnem stały. Bo tak farby soczyste nie tak przepadać, ale barziey na wierzchu płótna zostaiąc wydawać się będą. Zastawiwszy zlentrikuiesz, to iest owym rzadkim barzo Kleiem, albo kliiową wodą, pędzlem iey nabrawszy, płótno całe napuścisz, że to uschnie. Tak ztężeie nieco płótno i dziury się iego trochę pozatykaią. Gdy dobrze podeschnie, do farb się iusz mieć będziesz. Pniaki drzew i gałęzie szarą farbą. Liście zielone, iedne rutą, grynszpanem, drugie, które w cieniu, indychem. Inne, co iakoby na słońcu i bliku będą zółtawe, auripigmentem, inne pół żółte, pół zielone poczynisz. Indichem brzegi listków i szafirunek ich czyniąc. Ziemia, zielona z przodu, zółtawa daley, mieyscami szara. Skały szaroczerwonawe. Wody, bleywasem biało, tu i ówdzie trochę błękitno (lazur z bleywasem zmieszawszy uczynisz). Obłoki także białym i błękitnym, wysoko, znaczno błękitne, ku ziemi szarawo. I tak o innych rzeczach. Sam rozum i dowcip pokazuie daley. Tym sposobem (z doświadczenia mówię) za trzy dni szpaler słuszny na łokci sześć wszerz, wzdłuż na łokci dziewięć wystawisz. A wystawisz dość do rzeczy, choć malarstwa tak dalece umieć nie będziesz. A nad to wystawisz ile ich mieć zechcesz, a iednostkowych, że ieden drugiego nie chybi.

Cała prawie trudność w tym jest, abyś miał albo wyrobił sobie formę choć z gruba, którać nieco czasu zmitręży. Wszakże potrosze wyrzynaiąc i tey końca doydziesz, a na zawsze służyć ci będzie.

Na iednychże tarcicach z iedney strony iedne, a z drugiey drugą formę możesz, abyś miał odmienne szpalery. Możesz iedney strony część tak wyrobić, aby się z drugą drugiey części zgodziła, i trzeci albo czwarty odmienny szpaler uczyniła. Wiem, że drudzy maluią takież szpalery. Ale do tego większey umieiętności malarstwa potrzeba, a z tym wszystkim ta iego robota na ieden szpaler. Zechceszli mieć drugi takiż: ieżeli malarz nie chybi, tedy go znowu przecie trzeba, i tedy z robotą przedłuży, osobliwie na sztuce wielkiey. A tu u nas, miawszy raz ieden illuminowany, iuż i prosty człowiek, co trochę rozumu ma, widząc gdzie farby położono, on także takież położy, maiąc na płótnie iuż wybitą formę i abrys. Dwa dość wielkie na tydzień zrobi kosztem nie wielkim. Kto iednak ma iakąkolwiek rozrywkę, nąrysowawszy sobie choć z gruba na płótnie co rozumie, a wiedząc o farbach wzwysz mianowanych, które i iak się gotuią, gdzie iakie kłaść maią ten i bez zawodu wszelkiego robienia formy sobie łacno poradzi i w krótkim czasie szpalerów sobie (iako my), iakich chce, narobi igraiąc.

 

art & design
webesteem | magazine | nr 1 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2004 webesteem.pl  
art & design