![]() |
|
Zaprezentowany tekst pochodzi Skarbniczka |
Sztuki piękne Wypisy z dzieła
Pr. Karola Alex. Heideldffa
Skarbniczka naszej archeologji obejmująca średniowiekowe pomniki wojennego budownictwa Polaków, wiadomości do dziejów sztuk pięknych w Polsce, oraz wspomnienia z naszej przeszłości i t. p. przez Ambrożego Grabowskiego, krakowianina, z 39. wizerunkami baszt i bram krakowskich. II. Wiadomości do dziejów sztuk pięknych w Polsce.
Dzieło to, pod tyt. Die Ornamentik des Mittelalters, owoc długoletnich poszukiwań i wielkiej erudycyi, jak wszystkie liczne dzieła tego znakomitego męża, Architekta, Professora, oraz król. bawarskiego Konserwatora średniowiecznych pomników budownictwa w Norymbergu, z wielką ilością rycin tamże od r. 1848. poszytami wydawane in 4-to ; zawiera w sobie szczegóły tyczące się naszego Wita, z któremi ziomków obznajmić przedsiębiorę, gdy uważam że to dzieło zbyt mało u nas jest upowszechnione. » Wiadomo jest (słowa Pr. Heideloffa) że w czasach Piotra Vischera jak jeszcze i teraz, w odlewniach drzewiane modele były w użyciu i rzeźbienie takowych osobną kunsztu było gałęzią. - Vischer atoli nie posiadał tej sztuki, i tylko modelował w wosku, a do większych przedmiotów, do których wosk nie wystarczał i modele koniecznie być muszą z drzewa, potrzebował snycerza, mistrza w rzeźbieniu. - A do kogóż właściwiej udać się miał jeźli nie do sławnego Wita Stossa, który nie tylko że był wybornym malarzem (?) i rysownikiem, ale jeszcze zawołanym architektem (?) i posążnikiem (Figurist), w ów czas najznakomitszą pracownię rzeźbiarską w Norymbergu posiadającym, z której najwyborniejsze rzeźby w drzewie, jako ołtarze, stalla (Chorstühle), Tabernacula (Aufsätze), posągi świętych i t. p. rzeczy wychodziły i w dalekie je strony rozwożono. - W czasie mej (Heideloffa) bytności w Magdeburgu r. 1825, w wspaniałym grobowym pomniku Ernesta Arcy-biskupa magdeb. w Katedrze tamtejszej, który odlewał Vischer r. 1497., rozpoznałem natychmiast ducha i styl Wita Stossa. » Grobowy monument w płaskorzeźbie z bronzu Hermana Hrabi hennebergskiego, zmarłego r. 1535, i małżonki jego Elżbiety, córki Albrechta Achillesa Margrabi brandeburgskiego, zmarłej r. 1507, tudzież Eitela (Ottona) Fryderyka Hrabi na Hennebergu zm. r. 1502., znajdujące się w kościele miasta Römhield w księztwie Meiningen, są równie dziełami odlewniczemi Vischera1 . - Odwiedzając to miasto r. 1828., wykryłem. w tych dwóch pomnikach szkołę i manierę Wita Stossa. Opierając się na wielu do tego mię powodujących względach, pytam się jeszcze dla czegoby ten sławny posążnik, któremu styl czysto-niemiecki tak był właściwym, modelami swemi Vischerowi posługiwać nie mógł? - Wit, twórca tych powabnych i prześlicznych obliczów niewieścich, oraz pięknie urządzonych fałdowań, był mężem sławy europejskiej, o którym jeszcze wiele powiedziećby się dało. (Ornament. poszyt. 24.) » Chrzcielnica katedry wittenbergskiej i inne podobne dzieła, odlane są według modelów Wita, czego dowodzą wszystkie szczegóły członkowania (Gliederung), rozety i kwiaty; czem przecież bynajmniej nie uwłacza się sławie Vischera . którego talent odlewniczy w niezaprzeczonej pozostaje wysokości. Tylko, jak to wyżej było, rzeczone, gdy o modelowaniu jest mowa, które niezbędnie w drzewie zrobione być musiało, wszędzie tam w pojęciu i wykonaniu występuje szkoła Wita, a że te i wiele innych modelów do odlewów Vischera, w których wosk nie był dostarczającym, z ręki Wita pochodziły, prócz innych względów jeszcze i to jest stanowczem, że czasy działalności Vischera żadnego innego nie miały znakomitego rzeźbiarza ani modelisty w Norymbergu, do którego tenże w przedsięwziętych pracach swoich byłby się udać mógł. I tymto sposobem wspaniały pomnik Hrabi Ottona IV. rzeźbiony był w drzewie przez Wita, a odlany i cizelowany przez Vischera. » Wit Stoss w czasie swym daleko większą niż Vischer posiadał sławę. Prace jego w całem Chrześciaństwie były znane i mocno poszukiwane, a wspaniałe ołtarze jego roboty, równych sobie nie miały. - Niestety ! najwyborniejsze jego dzieła, które się w Norymbergu w kościele najśw. Panny oraz u Augustyanów i Karmelitów znajdowały, już nie istną. - Ale szafiasty ołtarz jego dłóta w Szwabach, jego Chrystus Pan w mieście Rotweil w wirtembergskiem, przecudnej roboty Chrystus w kościele ś. Sebalda i Matka Boska w szkole sztuk pięknych w Norymbergu, tudzież różaniec w kaplicy Cesarskiej w Konigsburgu tamże, - utrzymały się dotąd w całości jako poszanowania godne pomniki dawnej sztuki. » Z tego wszystkiego pokazuje się, że Vischerowie (Piotr Vischer miał kilku synów, z których Herman. Jan, Paweł i Jakób w pracowni ojca zatrudnieni byli), - modelów swoich z drzewa sami nie wyrzynali, i ani ich pomysł, rysunek, forma im przyznane być nie mogą bo, i sam Piotr Vischer innego sobie nie dawał tytułu jak : .Rothsmidt, Bild- oder Erzgiesser, a rzeźbiarzem nigdzie się nie nazwał. Pomysły zaś celniejszych dzieł jego (idea), wyszły z głowy biegłego rzeźbiarza, którym w tych szczególnych wypadkach i przy najważniejszych utworach był Wit Stoss. (Ornam. poszyt 6. pag. 8. i następne.)« Pr. Heideloff posiada w zbiorach swoich dwie tablatury płaskorzeźbione z drzewa, malowane i złocone jak podobne prace Wita u nas się znajdujące. Kształt ich jest doskonały czworobok, około trzech stóp. Jedna z nich przedstawia Chrystusa pachole pomiędzy Doktorami, którego Józef i Marya znajdują, druga ceremonią obrzezania. Utrzymuje on, że są niewątpliwą robotą Wita, a zdanie i powaga jego gruntujące się na długiem studiowaniu i głębokiem znawstwie sztuki, są prawie niewzruszalne. -Te pochodzą z jakiegoś ołtarza, z których nie jeden przez czas i zaburzenia zniszczeniu uległ. Do robot naszego snycerza jeszcze tenże autor (Ornam. poszyt 1.) policza następujące: Pastorał biskupi i krzyż, z drzewa wyrzeźbione i wyzłocone, a znajdujące się w Kościele w Hersbruck w Bawaryi: każda z tych rzeźb ma 16. calów wysokości, a kształty ich wykazane są w rycinie, - tudzież wspaniały poząg ś. Sebalda w ołtarzu kościelnym w Schwäbisch-Gmund. (Ornam. poszyt 13.) Dr. Nagler w poczcie prac Wita, mieści jeszcze pomniejszy wyrób jego, mianowicie świecznik w kształcie smoka o trzech głowach i dwóch ogonach, w drzewie wydłótowany według rysunku Alb. Dürera, który się znajduje w Norymbergu w sali Ratusza, zwanej Regenten-stube. Gdym wspomniał Pr. Heideloff tę okoliczność, że uczeni niemieccy mało jeszcze są wiadomi tego, iż Wit rzeźbił nie w samem tylko drzewie, lecz także i w kamieniu ; słuszną uczynił mi on uwagę, iż rzeźbiarz ten nie miał potrzeby występować u nich z tym rodzajem pracy, bo przybywszy do Norymberga zastał tamże wysoce rozwiniętą działalność Adama Krafta w twardym materyale, z którym współubiegać się nie chciał, mając aż nadto zamówień utworów rzeźbiarskich w drzewie, którym zaledwo podołać mógł. Dotąd, pomimo w obcych dziełach mowy o przestępstwie Wita w Norymbergu, nie wspomniałem o tem, gdy oddzielałem artystę od ułomnościom podległego człowieka ; - lecz gdy szan. Edward Rastawiecki w dziele swem o tem zdarzeniu wspomniał, dodam tu niektóre z tą rzeczą łączące się okoliczności. Uważałem to w poszukiwaniach moich, iż po synach Wita nie widać aby tu rozkrzewili się wnukowie jego. - Może więc znaleźć tu miejsce to przypuszczenie, iż potomkowie jego z przyczyny w powyżej przytoczonem dziele danej lub z innego powodu, odmienili rodowe nazwisko. - Księga Acta Scabinalia Crac. Nr. 1143. na p. 277., mieści w sobie testament Macieja Schwob złotnika, oraz Ławnika wyższego prawa, pisany r. 1534., potwierdzony r. 1538., a otwarty po jego śmierci r. 1540., który się tak zaczyna: »Ich Mathis Stosz, oder Schwob als man mich nent hyr czw Land, des obirsten Rechts Schepp, und Burger czu Krokaw, w którym małżonce swej Magdalenie tudzież synom i córkom z imienia powołanym, wydziela stosowne schedy, wyrażając iż posiada w ulicy grodzkiej dom, w którym zamieszkuje, może ten sam który był własnością Wita, i tak go zakończa : Ich Mathis Stosz, den man nent Schwob hyr czw Land, das yst meyn Testament und leczter wyll wy oben geschryben yst, . ... das yst meyne handschryft. Lubo w chwili otwarcia testamentu, wnukowie jego przeciwko treści tegoż protestacyą do akt ławniczych wynieśli (pag. 280.); poźniej wszelako gdy pierwsze- uniesienie minęło, w tychże aktach p. 330. i 335. na ważność jego zgodzili się, volentes pro rato et grato habere, co testator postanowił. Ambroży Grabowski |