
Photo by Marek Jan Karaś
Zbigniew Reszka
- Wiek: Mam wiele dat urodzenia w zależności od samopoczucia. Niestety, obecnej daty narodzin jeszcze nie ustaliłem.
- Miejsce zamieszkania/pracy: Warszawa
- Edukacja: Dyplomowany fotografik, członek ZPAF
- Zacząłem fotografować: Mając 12 lat
- Używane aparaty: Mamyia, Sinar, Hasselblad i różne dużoformatowe wynalazki przedwojenne.
- Ulubiony materiał światłoczuły: Zawsze kupuję najtańsze przecenione materiały. Ponieważ sam je obrabiam, wykonuję próbki i dobieram sposób wywołania.
- Chciałbym spotkać: Osobę, która chciałaby spotkać mnie
- Fotografuję, ponieważ: Realizuję swoje marzenia i fantazje
- Zdjęcia wiszące w Twoim mieszkaniu: Zbieranina wycinków, które mnie inspirują tzw. śmietnik z różnych czasopism.
- Ostateczną obróbkę zdjęć zlecam: Najczęściej wykonuję ją sam, a prace komercyjne w laboratorium Kodaka.
- Jak "brudzisz" swoje zdjęcia: Wszystko robię manualnie używając werniksów malarskich, tuszy, taśm klejących, nożyczek i skalpela.
- Muzyka, którą teraz "katujesz": Najczęściej katuję własną muzykę, ponieważ gram w zespole WARSZAWSKA JESIONKA, ale ostatnio najczęściej słucham muzyki ludowej z całego świata.
- Ostatnio widziany film: Koyanisquatsi (nie jestem pewien czy dobrze napisałem)
- Książka, którą teraz czytasz/przeczytałeś: Syreny z Tytana Kurta Vonneguta Jr.
- Jak zdobyć zaufanie modelki? To proste. Należy traktować ją jak równorzędnego partnera, od którego zależy 50% twojego sukcesu. Musi mieć ona świadomość, że uczestniczy w akcie twórczym.
Reszka o swojej twórczości
Moja fotografia jest wynikiem fascynacji psychiką kobiety i jej ciałem. Ciałem nie koniecznie z powszechnie przyjętymi kanonami piękna. Dla mnie im bardziej ciało jest niedoskonale tym bardziej fascynujące. Swoje modelki nakłaniam do ujawniania ich marzeń i obsesji, z których często same nie zdają sobie sprawy. Po sesjach fotograficznych nagle zaczynają mieć poczucie własnej siły i niezależności. Przestają być kuchtami, sprzątaczkami i maskotkami swoich męskich partnerów. Lubię silne kobiety, które nie poddają się władzy psychicznej i fizycznej, na moich zdjęciach same dominują swoim wizerunkiem. Mężczyźni zaczynają czuć do nich dystans i nawet lęk. To mi się podoba. Jest to swoista psychoterapia dla mnie i moich modelek. Psychoterapia w leczeniu ich kompleksów a dla mnie w urealnianiu swoich marzeń o kobietach.
 |
W trakcie zdjęć zawiązują się między nami często bardzo bliskie relacje. W dzieciństwie miałem lalkę którą lubiłem przebierać. Teraz przebieram modelki. Później miałem partnerkę, która miała amputowaną jedną pierś. Blizna po piersi najbardziej mnie fascynowała w jej fizyczności. Wydawała mi się nieskończenie piękna w połączeniu z jej osobą. Dzięki temu przestała mieć na tym punkcie kompleksy. Wypowiedzi moich modelek notuję i umieszczam pod ich zdjęciami w maskach. Z jednej strony kreuję je na swój sposób z drugiej pokazuję jakimi są naprawdę. Czasami wydrapuję swoje odautorskie komentarze bezpośrednio na kliszach.
Moją obsesją są też maski. Anonimowość, którą daje założenie maski jest pozorna. Czasami więcej można dowiedzieć się o kimś z maską na twarzy ponieważ dystans jaki zapewnia maska dodaje odwagi w pokazaniu swojego prawdziwego oblicza.
Nie chcę aby nagość modelek uważano za prowokowanie widza. Myślę raczej, że osoby oburzające się na moją fotografię nie zadały sobie trudu na uważne jej obejrzenie lub nie są przygotowane na jej odbiór. W moich zdjęciach nie ma pornografii. To co robię nazwałbym odważnym pokazaniem czyjegoś wizerunku. Cieszę się gdy na mojej wystawie znajdzie się choć jeden widz który zrozumie moje prace. Dla takiego widza tworzę. Być może moje wczesne dojrzewanie w otoczeniu kobiet spowodowało tak silne zainteresowanie nimi. Swoje prace stylizuję na stare zdjęcia z początków istnienia fotografii. Stare podrapane dagerotypy i szklane klisze to moja fascynacja. Jest w nich niepowtarzalna atmosfera tajemniczości której nie da się osiągnąć w inny sposób.
|
I.
© 2004 Zbigniew Reszka
II.
© 2004 Zbigniew Reszka
III.
© 2004 Zbigniew Reszka
IV.
© 2004 Zbigniew Reszka
|