
Autoportret
Alberto Cerriteño
Nazywam się Alberto Cerriteño, urodziłem się 31 lat temu w Meksyku. Uważam się za projektanta od zawsze, uwielbiam rysować, tworzyć i w ogólny sposób wyrażać się przez grafikę. Zacząłem pracę jako urzędnik, kilka miesięcy później poszedłem na studia grafiki.
Pracowałem w kilku agencjach i firmach, w 1997 roku założyłem własną Caracol Diseño & Multimedia, na początku zajmując się tym raczej na zasadach freelance, ale otrzymywałem tyle zleceń, że w 2000 roku zdecydowałem zrezygnować ze zwykłej pracy I poświęcić się projektowaniu w 100 procentach
Nazywałem siebie projektantem multimedialnym, ponieważ lubię używać różnych narzędzi do wykonania zlecenia np. Uwielbiam ilustrować, tworzyć wizualizacje wideo, różne rzeczy 3D, aplikacje interaktywne a wszystko to by w oryginalny sposób przekazać swoje pomysły.
Uwielbiam mój zawód, lubię robić wszystko, każdy krok projektu sprawia mi przyjemność, od poczęcia pomysłów przez rozwinięcie pomysłu po stworzenie produktu i oprogramowania a na doszlifowaniu szczegółów kończąc
Jak chyba każdemu, rozpoznawanie mnie po mojej pracy sprawia mi przyjemność. Jestem dumny z moich nagród, ostatnio miałem przyjemność wygrania specjalnej nagrody - dla najlepszego projektanta internetowego - rozdanej na najważniejszej imprezie związanej z projektowaniem multimediów w Meksyku - Flash for Mexico. Nagrody nie są moim głównym celem ale motywują mnie do ciągłej nauki, pracy i dzielenia się wiedzą.
Pracuję głównie takimi programami jak Photoshop, Illustrator, Flash, Dreamweaver, Director, After Effects, wykorzystuję również HTML, Action Script i Lingo.
Design in motion is great!
Case Study
© Alberto Cerriteño
Początek projektu
W pierwszej fazie omawiam z klientem potrzeby i wymagania, potem analizuje opcje, które mogę zaoferować mając na uwadze równowagę pomiędzy efektem wizualnym a funkcjonalnością. Zawsze staram się zapewnić oryginalność i niepowtarzalny charakter każdemu z projektów, który wykonuję.
Chętnie stawiam się po stronie klienta, a w szczególności odbiorcy, użytkownika, który będzie korzystał z informacji. Spojrzenie na projekt z takiego punktu widzenia powoduje to, że umiejscawiam poszczególne elementy tak jakbym to ja był odbiorcą. Każdy przedmiot, który widzę na ulicy, w kinie, w kreskówkach, książkach, na przechadzkach, każdy obraz codziennego życia dostarcza mi wystarczającą ilość pomysłów do wykorzystania w projekcie. W niektórych momentach każdy obiekt może zdetonować burzę mózgu, która wyrazi wizualnie go w projekcie, nad którym obecnie pracuję.
Fundamentalną zasadą jest to, że muszę czuć projekt, zadanie musi wzbudzić pasję. Staram się skupiać całą moją uwagę na jednym projekcie i nie podejmować się innych zleceń dopóki nie ukończę wcześniej zaczętego. Zmniejsza to liczebność moich realizacji, ale wielokrotnie podnosi ich jakość, co w przyszłości owocuje większą ilość zleceń. To, co lubię w tym zawodzie to nieograniczona wolność kreacji. Kontakty z klientami najczęściej zawierają się w dwóch spotkaniach; pierwsze ogranicza się do rozmowy a drugie do finalizacji projektu i rachunku. Niekiedy nie spotykam się osobiście, narzędzia komunikacyjne pomagają w takim stylu pracy, co jest bardzo pomocne w kreatywności - nie muszę zmagać się z Meksykańskimi korkami, jest to oczywistym plusem.!
Przebieg pracy
Kiedy zaplanuję główną strukturę projektu i dostosuję do zadanych rozmiarów, prezentuję klientowi projekt koncepcyjny, pierwszą propozycję dostosowaną do wymagań i komentarzy. Rzadko zdarza mi się wysyłanie drugiej koncepcji, uważam że wielką zaletą jest to że udaje mi się wizualizacja życzeń klienta przy pierwszym podejściu. Oczywiście trzeba klienta przekonać do niektórych rozwiązań, nieczęsto klient wie co dokładnie ma być zawarte w takim projekcie.
Następnym krokiem jest akceptacja, zatwierdzenie wyglądu graficznego i aspektów wizualnych projektu. Pracuję przy pomocy programu Photoshop i najczęściej udostępniam pliki poglądowe w formacie JPG by klient widział skutki każdej poprawki interfejsu, zastosowanej typografii, przemieszczania pól tekstowych. Każda poprawka animacji lub nawigacji jest przedyskutowana.
Po tym zabieram się do tworzenia formatki i dodatków takich jak animacje Flash, następnie zajmuję się żmudnym back-endem, tworząc oprogramowanie do omówionych wcześniej rozwiązań. Staram się ewoluować na każdym polu, pogłębiać wiedzę na wszelkie tematy związane z zagadnieniami projektowania, niekiedy jednak zmuszony jestem do korzystania z usług innych osób celem wykonania bardziej zaawansowanego lub specjalnego oprogramowania
Końcową fazą jest okres testów, w którym to czasie klient sprawdza udostępnione mu narzędzia, a ja mam czas na wprowadzenie poprawek i sugestii na temat aplikacji. Faza ta jest ostatnią przed odbiorem projektu.
Tłumaczenie: Marcin Cajzer
|
AlbertoCerriteno.com
© Alberto Cerriteño
Jest to moja osobista strona, gdzie mogę nakreślić moje umiejętności, jaki i profil osobowy, stworzona ze mną jako postać animowana w roli głównej. Projekt ten miał ukazywać nie tylko moje prace, ale również mój charakter, więc zdecydowałem włączyć samego siebie do prezentacji by osiągnąć bliski kontakt z odwiedzającymi. Pomimo faktu, że posiadałem już oficjalne portfolio w postaci serwisu mojej firmy (Caracol Diseno & Multimedia) miałem potrzebę posiadania osobistego miejsca gdzie mógłbym skierować uwagę na umiejętności jako projektanta i miejsca gdzie szukałbym zleceń międzynarodowych. Nie miałem jeszcze możliwości realizacji tego typu zleceń, ale chciałbym nabyć takie doświadczenie i pracować przy takim projekcie.
Pierwsza wersja portfolio nie ma wiele wspólnego z ostatnią wersją, czy to pod względem koncepcyjnym, czy wizualnym. Uważałem, że pomysł był dobry, prezentacja wirtualnego siebie, który dosłownie udziela informacji. Interakcja twarzą w twarz zachodząca pomiędzy mną a odwiedzającym zawierała się w manipulacji moimi palcami. Pomimo to produkt finalny nie zadowolił mnie, pomysł może i dobry, lecz wizualnie było to za proste. Uważam, że projekt wygląda ładnie i czysto, ale jest za bardzo płaski i nie prezentuje sobą wiele (project 7 personal site v. 01). Nigdy nie umieściłem go w sieci, nawet po skończeniu. Niektóre elementy zostały użyte w innych projektach, a ten został zapomniany.
Po 6 miesiącach znowu podjąłem się wyzwania, kiedy to zmieniłem pomysł i postanowiłem przedstawić się jako karykaturę. W ten sposób ogólny zarys poprzedniego pomysłu pozostał a nowy przedstawia zarazem moje inklinacje w stronę ilustracji. Opracowałem nowy projekt używając estetyki przedstawiającej mój styl, chciałem zilustrować mój kierunek projektowania zarazem zobrazować swoją osobowość odpowiednimi teksturami i głębią. Moim zdaniem projekty interaktywne nabierają przez to więcej realizmu, a nie więżą odwiedzającego w obcym środowisku, oferując nowe doznania.
Pierwsza wersja była w pełni kolorowa, ale nawigacja zdawała się być za bardo przeładowana, więc przetestowałem ją w efekcie monochromatycznym podświetlając kolorem tylko te elementy, które chciałem podkreślić. Tła i tekstury zostały stworzone z kolarzy moich poprzednich projektów, wzmocniło to moją pracę.
|