WEBESTEEM | FLASH CARDS | FORUM
art & design
webesteem magazine | numery archiwalne | nr 11 | antykwariat
art & design
art & design

Zaprezentowany tekst pochodzi
z wydanej w 1854 roku w Lipsku pracy Ambrożego Grabowskiego:

Skarbniczka
naszej archeologji
obejmująca średniowiekowe pomniki wojennego budownictwa Polaków, wiadomości do dziejów sztuk pięknych w Polsce, oraz wspomnienia z naszej przeszłości i t. p. przez Ambrożego Grabowskiego, krakowianina,
z 39. wizerunkami baszt i bram krakowskich
wydanie J. N. Bobrowicza
Lipsk, Nakładem Księgarni Zagranicznej. 1854.

Sztuki piękne

Dopełnienie badań
o Wicie Stwoszu

 

Niedawno jeszcze, tajemnicza postać arcy-mistrza w rzeźbiarstwie Wita ukryta była w ciemnej pomroce , a znawcy sztuki podziwiając jego prace , żadnej o imieniu twórcy ich nie mieli wiadomości. - Pochodzenie męża tego krakowskie uwidocznia się coraz bardziej , wsparte na blizko-podobnych nazwiskach miesczan krak. , o wiele lat go poprzedzających. I tak r. 1432. Hanus Stochse Ruffifusor alias Rothgiesser, o którym w Staroż. wiadom. jest wzmianka że był pixidarius, przyjął prawo miejskie. - R. 1469. już się zjawia nazwisko Stoss. R. 1478. został miesczaninem Andrzej Stosz de Strickawa, faber. - R. 1482. Maciej Stosz złotnik, r. 1502. Wojciech Stosh deZaliesie piekarz , przystąpili do prawa miejskiego, - a nazwiska te tak do przodków jako i współczesnych plemienników Wita odnosić się mogą.

 

Z ogłoszonych o nim szczegółów(1) , łatwiej już będzie przyszłemu pisarzowi Słownika artystów naszych, ułożyć jego Bijografią. do czego dodam tu niejakie uzupełnienie.

Kto był mistrzem Wita i gdzieby się w kunszcie snycerskim sposobił, wiadomość do nas nie doszła. Ale możnaby to za blizkie prawdy przyjąć , że się uczył sztuki tej w Krakowie, bo i dałby się wniosek ten poprzeć dowodem , że już na wiele lat przed nim posiadało nasze miasto biegłego rzeźbiarza , który r. 1453. wydłótował w kamieniu piękną płaskorzeźbę, umieszczoną. i dotąd utrzymującą. się w przodowej ścianie Bursy Jeruzalem, z napisem gotyckiemi głoskami(2), - któryto rzeźbiarz mógł być nauczycielem Wita, i jednym z tych których imiona są wyżej pag. 70. i 71. wyrażone.

Niemal za pewne przyjąć też godzi się, iż zanim Wit do wypracowania wielkiego dzieła kościoła Panny Maryi, tudzież pomnika grobowego Kazimierza Jagiellończyka powołanym został, wprzód już biegłości swej złożyć musiał dowody, a to w dłuższem wykonywaniu rzeźbiarstwa, chociaż może twory jego pracami wielkiego rozmiaru być nic mogły. Takowe dzieła jego przez prywatnych posiadane, uledz mogły tym samym wypadkom zatraty co i malowania dawne, lub też wyniesiono je z kraju z zatajeniem imienia artysty : wszakże może jeszcze nie jedno ukrywa się w cieniu domowym, czekając aż je baczne oko oceni i da poznać(3) .

Do robot Wita już poprzednio przezemnie wskazanych, sądzę iż dałyby się jeszcze policzyć następne:

a) Wielka płasko-rzeźba kamienna z herbem Wieniawa, i stosownym napisem ku pamiątce Jana Długosza , niegdyś osadzona w frontowej ścianie Bursy Jurisperitorum , a teraz w murze Kollegium jagiellońskiego w dziedzińcu , na której r. 1471.

b) Takaż rzeźba , osadzona w murze Kollegium księży Psałterystów w zamku krak., z datą r. 1480.

Domysł zaś ten głównie polega na tem , że roboty te przypadają współcześnie z życiem i czasem prac jego , i że takowe tylko udowodnionej artystycznej biegłości w sztuce byt swój winny. A gdyby wniosek ten był mylnym, to nas naprowadza na ślad , że obok Wita był jeszcze inny znakomity mistrz rzeźbienia w Krakowie.

Rozważając baczniej miejscowość , nie waham się podać domysł mój , że dom narożny w ulicy grodzkiej , po prawej ręce wchodząc w ulicę poselską, pod znakiem słonia Nr. 197 . , był własnością Wita, nabyty r. 1481. od Zofji Lejmiterowej (która może była wdową po Stanisławie Lejmiter, ściętym z innemi za zabójstwo Jana Tenczyńskiego), gdyż dom ten podparty jest szeroką skarpą, którą mu Rajcy dla wzmocnienia ścian przymurować dozwolili. W tymto domu prowadził on dalsze prace rzeźbienia wielkiego ołtarza kościoła Panny Maryi, już wcześniej w innem miejscu zaczęte.

Zdaje się, że w r. 1482. mistrz Wit złożony był chorobą, gdyż pełnomocnictwo które bratu swemu Mateuszowi udzielał , przyjmowali od niego dwóch delegowanych Ławników krak. w domu jego.

Wit oddalając się z Krakowa do Norymberga , uczynił zrzeczenie się prawa miejskiego i płynących z niego wolności (libertatibus et privilegiis) jak to w dawnym było zwyczaju.

Już teraz niemieccy autorowie nie zamilczają tego, że Wit Stwosz był rodem Polak. R. 1852. wyszło w Norymbergu dzieło pod tyt. Scenen aus Nürnbergs alter Künstlerwelt, von Fr. Wagner. W jednym z czterech małych dramatów z jakich się to dzieło składa, wystepuje Wit jako ociemniały 95. letni starzec i do wnuczki swej mówi : Du weiszt, ich stamme aus Polen. - Z końcem dramatu kończy się i życie Wita. - Nakoniec i Fr. Faber wyraża się o nim : Veit Stoss ein Krakauer, zostawiając przy nas zaszczyt posiadania tego znakomitego w sztuce męża.

Już nieco dawniej, o polskiem pochodzeniu Wita powzięli Niemcy wiadomość z pisemka czasowego r. 1840. pod tyt. : Magazin für die Litteratur des Auslandes Nr. 152., osnowaną na treści mojego dzieła Starożytności hist. polskie Tom. I.

Kiedy już tyle mówiło się o tym artyście ziomku naszym , obdarzonym głęboką znajomością tajników sztuki snycerskiej , której wykonywanin znaczną część życia w Krakowie , a resztę dni swoich w kraju niemieckim poświęcił; - nie godziłoby się opuścić jeszcze to, co o nim uczeni niemieccy w pismach swych ogłosili : treść zaś tych wypisów będzie niejako dołożeniem wiązanki kwiatów, do wieńca sławy który sobie mistrz ten dziełami swemi wyjednał.

Autor znakomitego dzieła o życiu kunszt-mistrzów wszelkich narodów, Dr. G. K. Nagler, ogłosił w Nr. 36. pisemka pod tyt. Kunstblatt, jako dodatku do pisma Morgenblatt z r. 1847., obszerniejszy artykuł odnoszący się do naszego Wita, z tego więc, opuszczając co nam już wiadome , uczynię wyjątki , abyśmy poznali jak Niemcy mistrza tego w artyzmie swoim uważają.

„Od chwili (mówi Dr. Nagler) zjawienia się wiadomości o artystach norymbergskich przez Doppelmajera, czytamy we wszystkich poźniejszych dziełach które o sztukach pięknych i kunsztmistrzach tego miasta traktują, że Wit Stoss osiedlił się w Norymbergu na początku XVI. wieku, i tamże obok Piotra Vischera (sławnego odlewnika) nadzwyczajną działalność rozwinął. - Długo nie znajdowano powodu, aby twierdzenie Doppelmajera w wątpliwość poddawać, gdy tenże za sumiennego badacza był uważany ; i dopiero Professor Karol Heideloff (w Norymbergu) pierwszy poważył się odstąpić od ogólnego mniemania, przyznając Witowi wcześniejsze wykonywanie sztuki snycerskiej w Norymbergu.

»Rzeczywiście, uderzającą była przenikliwość pojęcia Prof. Heideloffa, za której wskazówską on pierwszy zaprzeczył cząstkę sławy Vischerowi, utrzymując że Wit wezwany był do zrobienia modelu na grobowiec ś. Sebalda, - i że on sporządził rysunek tegoż (Entwurf) pięć stóp wysoki, a monument ten obrachowany był stosunkowo na stóp 60. wysokości ; lecz gdy wykonanie za nader kosztowne uznano, zmniejszenie znaczne tegoż przez Vischera, niekoniecznie na korzyść całości wypadło. - Również zaniechane zostało uwieńczenie (Bekrönung) gotyckie tego dzieła , jak tego Prof. Heideloff z rysunku Wita doszedł(4), na którym monogram artysty odmienny cokolwiek od znajdującego się na pomniku Kazimierza Jagiellończyka, i rok 1488 znajduje się.

„Utrzymuje Pr. Heideloff(5) że to był Wit, który dla odlewni Vischera modele robił gdy takowe z drzewa urządzone być miały, co wykazuje odmienność stylu niektórych odlewów jego, i że nie umiał wyrzynać modelów z drzewa, a sam takowe tylko z wosku wyrabiał. Przeciwko temu twierdzeniu jako nieudowodnionemu , i tylko na zawiłej znajomości postępowania w sztuce odlewniczej opartemu, podniósł głos obrony P. Döbner w Kunstblatt r. 1846., usiłując sławę Vischera cenionego wysoce jako rzeźbiarza, podeprzeć. - Miłownik ten sztuki, rzeczywiście przeciwko założeniu autora Ornamentyki kilka ważnych postawił dowodów, które gdyby dotychczasowe mniemanie, że Wit dopiero na początku XVI. wieku do Norymberga się sprowadził, utrzymać się było mogło, trudnemi do odparcia byłyby. - Dobner znajdował to bardzo zastanawiającem, że aż Polaka wezwać musiano, któryby niósł pomoce kunsztmistrzom norymbergskim. Wskazuje on raczej na Adama Krafta, który z Vischerem w stosunkach sztuki i przyjażni żył, - także na Hermana Vischera ojca Piotra, który w rzeźbiarstwie utalentowanym był mistrzem.

„Lecz przyznać w tem należy słuszność wnioskom Pr. Heideloffa, który je na oryginalnym pomyśle Wita opiera, bo znajdujący się na tymże monogram jego, wątpliwość wszelką usuwa. Data r. 1488. na rysunku, również zdanie jego utwierdza, gdy pierwszy przyjazd Wita do Norymberga, już się do r. 1486. odnosi. - Przyjąć zatem należy za pewnik, że Wit w skutek wezwania do tego miasta przybył, a przypuszczenie Pr. Heideloffa że to wezwanie nastąpiło w celu wystawienia grobowca ś. Sebalda, zyskuje historyczną pewność.«

(Tu Dr. Nagler daje obszerne przytoczenie wiadomości z dotąd w Niemczech nieznanych źródeł, jakiemi są dawne księgi archiwum m. Krakowa, z których wypisy już przed laty 12. ziomkom udzieliłem.)

Mówiąc Dr. Nagler o arcy-tworze wielk. ołtarza kościoła Panny Maryi w Krakowie, tego jest zdania, że sława z wykonania tego dzieła w dalekich się odbiła krajach, a do Norymberga doszła zapewne drogą wielokrotnych stosunków pomiędzy Krakowem a tem miastem, w którem sztuki wyzwolone w owym czasie najtroskliwiej były pielęgnowane.

Tenże pisarz , jeszcze w artykule tym poświęca wzmiankę o płaskorzeźbie Ogrojca i t. p. , do której przyplątał niewiadomo z jakiego źródła powziętą mylną wiadomość , o rzeźbie Wita wyobrażającej ś. Jana Chrzciciela, w posągach prawie jak naturalnej wielkości, i zdarzenia z życia jego w kaplicy ś. krzyża katedry krak. znajdować się mające : do czego zapewne dała mu powód wieść z posłuchu zachwycona, o płaskorzeźbie w kościele ś. Floryana w Krakowie. - Dalej, do odpowiadającej epoki przybycia Wita do Norymberga, wiąże on datę r. 1497., w którym Vischer odlewał pomnik Ernesta Arcybiskupa magdeburgskiego, do którego Wit jak mniema Pr. Heideloff modelu mógł dostarczyć , gdy mistrz ten już wcześniej w Krakowie złożył dowody biegłości w pracach tego rodzaju , i właśnie może ten pomnik i monumenta w mieście Römhild (będzie o nich niżej), były dodatnim powodem drugiej jego podróży z Krakowa do Norymberga.

Mistrz Vischer (słowa Dra Naglera) niech nam przebaczy , że łącznie z Pr. Heideloffem zakres sławy jego zwężamy, gdy on sam tylko się mosiężnikiem (odlewnikiem) mianuje, i tak się na pomniku magdeb. wyraził: Gemacht zu Nürnberg von mir Peter Vischer rothgiesser. - Stosunek Adama Krafta do tych utworów wcale się nie da wyśledzić, gdyż on właśnie wtedy zajęty był wykonaniem wielkich prac, i styl pomników tych bynajmniej go poznać nie daje.

Artykuł ten zakończa Dr. Nagler wiadomością o synach Wita, w której nic się nie mieści nad to, co nam już jest znane.


Przypisy:

1 Kraków i okolice jego, wyd. 3 i 4 - Starożytności hist. polskie Tom I. - Dawne zabytki m. Krakowa. - Starożytności i pomniki Krakowa pr. J. Ł. poszyt 2. - Starożytnicze wiadomości o Krakowie.

2 Napis ten, według staranniejszego wyczytania tak opiewa: Ad honorem omnipotentis Dei, salutem animarum et Reipublice profectum, R. in Christo Pater Dominus Sbigneus, miseracione Divina tituli Sancte Prisce Sancti Romane ecclesie presbiler Cardinalis et Episcopus Cracoviensis, anno Dni millesimo CCCC quinquagesimo tercio me fecit.

3 Edw. Bar. Rastawiecki w Słowniku malarzów Tom II. pag. 233. o rzeźbach Wita pisze „W posiadaniu prywatnem (w Niemczech) dochowały się różne jego wypukło-rzeźby: tak między innemi w zbiorze Derschau mała wypukło-rzeźba w drzewie, wyobrazająca zdarzenia z życia Króla Salomona. Jeżeli takie jego prace są w Niemczech, dla czegóżby i w Polsce znaleźć się nie miały?

Do takich robót jego, możeby się wliczyę dały dwa cudnej piźkności drzewiane rzeźby, moją własnością będące: a) Mała płasko-rzeźba owalnego kształtu, misternego wypracowania, wysokości cali 4, szerokości cali 3 ½. . - Przedstawia ś. Stanisława wskrzeszającego Piotrowina. - Dawność jej, inne oraz względy przemawiają za tem, że utwór ten wyszedł z pod dłuta, naszego ziomka (a może i Wita), bo artysta innej narodowości nie byłby się zatrudniał rzeźbieniem ś. Polaka. - b) Gruppa z dwóch figur, wyobrażająca chrzest Chrystusa, wysokości około cali 10. - Rzeźba pięknych zalet, układem i fałdowaniem wielce do szkoły Wita zbliżona, która od lat dawnych bywała w posiadaniu rodzin miejskich krak. - Rzeczą to jest znawców wniosek ten uwierzytelnić, lub mu zaprzeczyć.

4 Relikwią tę, uszanowaną jakimś trafem przez półczwarta wieku, rysunek oryginalny Wita na pargaminie, posiada w zbiorach swoich P. Heideloff , i takowy w czasie mojej przejażdżki po Niemczech w r. 1852., oglądać miałem sposobność - Monument przez Vischera odlany, znajduje się w kościele niegdyś rzymsko-katolickim pod wezwaniem ś. Sebalda, teraz domie modlitwy wyznania ewangelickiego. Zabytek ten wielkiej piękności dawnej sztuki, jest przedmiotem podziwu wszystkich znawców i miłowników kunsztu : atoli wyrównywa on zaledwo piątej części tej wielkości, jaką mu Wit w rysunku zamierzył. Szan. i uczony mąż Pr. Heideloff, dał rysunek ten w dziele Ornamentik &c.

5 Wypisy z dzieła Pr. Heideloffa, w którem tenże usiłuje rozczerzyć sławę i zasługi Wita; lubo nigdzie o jego pochodzeniu polskiem nie wspomina.

Ambroży Grabowski

art & design
webesteem magazine | nr 11 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2005 webesteem.pl  
art & design