![]() |
|
Magda |
Magda Bielesz I co powiesz Bozi jak spyta
...i co powiesz Bozi jak spyta: "Madzia, jak korzystałaś z życia?" A Madzia na to: "no robotę miałam..."
Zapraszam w imieniu organizatorów i swoim: Zapraszamy na szóstą odsłonę projektu... Zapraszam serdecznie na moją małą multimedialną ingerencję w Galerii Zachęta w Warszawie na godz. 12:00 (zaproszenie w załączniku). Wcale Was nie zapraszam na kolejne wystawy bo one już są, a jedynie chciałam dać przykład mojego nałogowego mejlowania. Od początku postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i wysyłam mejlem w świat info o wystawach, nowych projektach i różnych sytuacjach, które wydają mi się ciekawe. Nie użalać się nad sobą kiedy nie ma propozycji wystawowych – pracować dalej, tego nauczył mnie mój profesor. Czasami zastanawiam się tylko czy nie za dużo biorę na swoje barki. A może dobrze mi z tą moją zachłannością... Nikt nawet mejla nie wyśle. Czasem tylko wirtualna polska coś napisze, idea wyśle smsa i tyle. Sama czy samotna. Jaka na prawdę jestem nie wiem. Syl raz spytał mnie "...bo robotę masz. I co powiesz Bozi jak spyta: "Madzia jak korzystałaś z życia?". A Madzia na to: „no robotę miałam". Robota to moja najlepsza przyjaciółka. Jest piątkowy wieczór, a ja w żywiole obmyślam nowe animacje i próbuję poszerzyć znajomość htmla ucząc się na sobie - stronę ciągle przerabiam. Uczę się na sobie bo siebie znam najlepiej - Frida Khalo powiedziała: „Maluję autoportrety ponieważ jestem tak często samotna i ponieważ siebie znam najlepiej. Maluję swoją własną rzeczywistość. Jedyną rzeczą jaką wiem jest to, że maluję ponieważ potrzebuję tego cokolwiek przechodzi przez moją głowę bez żadnego większego zastanowienia.” - coraz częściej łapię czyjeś słówka i przywłaszczam jak swoje lub przerabiam do własnych celów. Ile to już razy powiedziałam w życiu „kocham cię” - tylko twarze mi migają przed oczami - oj dużo za dużo. Chyba nikomu tym krzywdy nie robię? Na Tymbarku przeczytałam - nie żałuj sobie! - no i się trzymam tego - nie żałuję, pracuję na pełnych obrotach i wykorzystuję... W ciągu całego tygodnia spałam może 8 godzin. Wszyscy myślą, że na dopalaczach jadę, a ja naturalnie przez cały tydzień. Sen mi niepotrzebny bo odpoczywam gdy pracuję. Gdy myśli kłębią mi się w głowie szkoda tracić wtedy czas na sen, na ludzi, na wszystko inne. Uwielbiam ten stan kiedy przyziemne sprawy mnie nie dotyczą - przykładam wtedy sobie miarkę boskości - bo czym jest boskość? Właśnie stanem ponad to wszystko co tu - bujam w obłokach i unoszę się na swoich myślach i nie przeszkadza mi to. |