© 2005 Joy Goldkind
Bromolej
Bromolej jest metodą drukarską popularną w początkach dwudziestego wieku, szczególnie wśród ówczesnych piktorialistów. Aby uzyskać odbitkę bromolejową należy wykonać czarno-białą odbitkę bromkową. Wszystkie rozjaśnione elementy i cienie będą wówczas dokładnie widoczne. Kolejny etap to rozjaśnianie odbitki w mieszance siarczanu miedzi, bromku potasu i roztworu dwuchromianu potasu, rozcieńczonego w wodzie destylowanej. Pozwala to na uzyskanie matrycy, która następnie musi zostać wysuszona.
Sucha matryca zostaje zamoczona w wodzie, co powoduje proporcjonalne puchnięcie żelatyny (cienie niżej, a rozświetlenia wyżej). Mazisty barwnik, tak jak litograficzny tusz zostaje rozprowadzony na matrycy. W tym momencie odbitka staje się czymś zupełnie unikatowym. Kreatywny potencjał jest tak szeroki jak twoja wyobraźnia. Każda odbitka bromolejowa w serii pochodzącej z tego samego negatywu będzie posiadała inne cechy. Uważam, że tego typu technika daje artyście twórczą wolność w pracy z pędzlem i kolorem. Ręczne wykańczanie daje każdej fotografii inny wygląd, ponieważ za każdym razem tusz jest nakładany indywidualnie.
Współcześnie produkowane papiery posiadają wiele wad, ponieważ nie są produkowane z przeznaczeniem dla procesu bromolejowego. To także nadaje swoistego uroku produkowanym w tej technice zdjęciom. Każde z nich jest traktowane indywidualnie i wykańczane w unikatowy sposób. Kolory i krawędzie mogą mieć różny wygląd w poszczegolnych odbitkach.
Dlaczego polaroidy?
Fotografią zainteresowałam się nieco później, niż większość ludzi. Miałam pięćdziesiąt lat, kiedy wzięłam pierwszą lekcję fotografii. Od razu mi się to spodobało. Najpierw była to ciemnia, później procesy alternatywne. Wiedziałam, że muszę się sporo nauczyć. Moje doświadczenie pochodziło zawsze ze sztuk pięknych, które studiowałam we wczesnych latach 60-tych. Po ukończeniu Fashion Institute of Technology zaczęłam pracować jako projektant odzieży dla dzieci. Pracowałam w tym zawodzie przez 10 lat, po czym postanowiłam rzucić to zajęcie i zająć się rodziną. Moja twórczość fotograficzna rozwinęła się błyskawicznie. Większość z moich prac jest oparta na klasycznym podejściu do sztuki. Historia sztuki jest tym, gdzie szukam inspiracji. Zamiłowanie do procesów alternatywnych skłoniło mnie do nauki procesu bromolejowego. W odbitce, wykonanej techniką "silver gelatin print" srebro zostaje zastąpione litograficznym tuszem.
Biorąc pod uwagę tematykę moich prac, swoją twórczość określiłabym mianem współczesnej. Używam nowoczesnych filmów, szczególnie lubię filmy typu Polaroid 55, ponieważ wykorzystuję wydłużone lub wielokrotne naświetlanie. Film Polaroida pozwala na natychmiastowe rezultaty. Dzięki temu wiem, czy zdjęcie jest tym, czym planowałam. Kontrast jest bardzo miękki, dzięki temu łatwo mogę panować nad ostatecznym procesem powstawania bromoleju. Moje prace można oglądać w wielu amerykańskich galeriach. Pod tym względem uważam się za szczęściarę. Prace, które prezentuję w magazynie, pokazują grupę ludzi, która wydała mi się szczególnie interesująca. Mam nadzieję, że i Wam się spodobają.
Joy Goldkind