
Autoportret
Ken Merfeld
- Roots: Born and raised in Southern California, USA
- Place of residence/work: Culver City, California
- Education: Art Center, College of Design and San Diego State University
- I started to photograph: in 1973
- Camera(s) I use: Anthony Tailboard glass plate camera, Hasselblad, Canon, Contax, and Lomo
- I would like to meet: Irving Penn
- I take photos, because: I have to constantly be involved in an artistic and/or creative expression
- Favorite aperture and shutter speed: f 2.8, 6-20 seconds!
- Pictures hanging in your apartment: Witkin, K. Carter, Louis Gonzales Palma
- Your source of photo materials/chemicals: Various
- Favorite photographer: Arbus, Penn, Disfarmer, A. Sander, Meatyard, Julia Margaret Cameron
- Music, you are "killing" right now: "Cottonbelly", the New York collections; UB-40 "Cover-Up", "Guns in the Ghetto"
- Last seen movie: "House of Flying Daggers"
- Book you last read/reading now: "Art and Fear", Bayles/Orland
 |
Biografia
Ken Merfeld jest właścicielem studia fotograficznego o powierzchni 4,000 stóp kwadratowych, znajdującego się w Culver City, w Kalifornii. Fotografuje tam modę, wykonuje reklamy, portrety i specjalne zamówienia. Jego prace pojawiły się w Vogue, Harper's Bazaar, Mademoiselle, Angeleno, Zoom, Black and White oraz w Los Angeles Magazine.
Na jego komercyjny dorobek składają się zamówienia takich firm, jak: American Express, Nike, Kodak, Apple, Sony, Pacific Bell, Disney, Mattel, McDonald's oraz Panavision. Jest półetatowym wykładowcą zajęć fotografii w The Art Center College of Design w Pasadenie, w Kalifornii. Jest także absolwentem tej uczelni. Ukończył ją z wyróżnieniem. Ukończył również Stanowy Uniwersytet w San Diego, Kalifornia, gdzie studiował psychologię i zarządzanie marketingowe.
Przed rozpoczęciem pracy w technice Wet-Plate Collodion, Ken pracował przez 18 lat nad projektem osobistych portretów. Wykonywał je w tradycyjnej technice odbitek srebrowych. Kolekcja ta zawierała portrety tancerzy, rowerzystów, autystycznych dzieci, karłów, ludzi z ich zwierzętami, jednojajowych bliźniaków, kobiet z maskami na twarzy, itd. Ta indywidualna kolekcja przesiąknięta jego własną wrażliwością, głębią i drobiazgowością wykonania odbitek, była porównywana do prac Irvinga Penna, Diane Arbus, Augusta Sandersa oraz E. J. Bellocq'ego.
W odpowiedzi na szybko rozwijający się świat elektronicznego obrazu, Ken postanowił skupić się na pochodzącej z drugiej połowy dziewiętnastego wieku metodzie, zwanej mokrą metodą kolodionową (początkowo znanej, jako "Black Art"). Metoda ta powstała pod wpływem dziewiętnastowiecznych portretów Julii Margaret Cameron, gdzie pojedyncza odbitka była sporządzona na kawałku szkła i natychmiast przetworzona. Ken przedefiniował swój świat emocjonalnego portretowania.
Ostatnie, komercyjne wykorzystanie prac Merfelda, powstałych w technice kolodionu pojawiło się w formie czternastostronnicowego dodatku Spring Fashion, w tegorocznym, kwietniowym wydaniu magazynu Angeleno. Ostatnio powstałe prace wystawiano w Los Angeles, Santa Fe, Nowym Meksyku oraz Mexico City.
Nagrodzone projekty dokumentalne: "Autystycznie upośledzone dzieci", "Wietnamscy uchodźcy z obozu Pendleton" oraz "Bliźniaki jednojajowe".
 |
Deklaracja artysty
Wierzę, że interesujące osoby, są w stanie stworzyć ciekawe portrety. Lubię ludzką dychotomię, kiedy zostaje wyjawiona dzięki wzajemnemu zaufaniu. Każda osoba to ucieleśnienie siły i słabości.
Mokra metoda kolodionowa stara się dotrzeć do wewnętrznej prawdy o człowieku; nie interesuje się jego fasadą. Dąży do uchwycenia autentycznej emocji, a nie fantazyjnego uniesienia.
Ta prowokacyjna prawda, pojawia się na kawałku zwykłego szkła. Świat, w którym żyjemy nie jest idealny, tak samo jak ludzie go zamieszkujący.
Opisywany przeze mnie proces, także pozostawia wiele do życzenia. Każda tabliczka jest wyjątkowa i obejmuje niedoskonałość w swej interpretacji.
Ten wspaniały proces jest prosty, z zarazem złożony, piękny a jednak nie idealny, klasyczny a zarazem ponadczasowy. Jest to dla mnie jak opera najbardziej osobistego rodzaju.
Muszę to robić.
Tłumaczenie: Sylwia Banasiak
|
© Ken Merfeld
Kolodion
Czym jest mokra metoda kolodionowa?
Mokra metoda kolodionowa pochodzi z 1851 roku, kiedy fotografie umieszczano na szkle (ambrotypy) i na metalowych płytkach (ferrotypy). Jest to bardzo wrażliwy i kapryśny proces - każdy kawałek szkła musi być ręcznie pokryty kolodionem (gęsty, syropowaty roztwór nitrocelulozy, eteru i alkoholu), następnie uwrażliwiony azotanem srebra, naświetlony i wywołany, kiedy jest jeszcze mokry. W końcu utrwalony w cyjanku potasu. Ta technika wymaga dokładnej manipulacji we wszystkich etapach, aż do zakończenia lakierowania powierzchni mieszanką stabilizatora i oleju lawendowego. Technika kolodionu jest w jakimś stopniu nieprzewidywalna, kiedy zostaje poddawana wyjątkowej, prowokującej, bardzo osobistej i wysoce emocjonalnej wyobraźni.
Ken Merfeld
Fotografia
© 2005 Ken Merfeld
|