WEBESTEEM | FLASH CARDS | FORUM
art & design
webesteem magazine | numery archiwalne | nr 14 | prezentacje
art & design

Galeria

Adam Pękalski

english version »»


Autoportret

Adam Pękalski

Ur. 1975 r. w Gdańsku, mieszka w Sopocie. W latach 1995–2000 student grafiki na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, dyplom z wyróżnieniem w pracowni prof. Tomasza Bogusławskiego, aneks w pracowni prof. Czesława Tumielewicza.

Wystawy indywidualne m.in. w Sopocie, Legnicy, Zawierciu, Warszawie i Sieradzu.

Poza tym udział w wystawach zbiorowych m.in. w Warszawie, Gdańsku, Zielonej Górze, Legnicy i Leigh-on-Sea (UK).

Zajmuje się ilustracją książkową i prasową, komiksem, grafiką komputerową oraz malarstwem.

 


© 2005 Adam Pękalski

Ilustrator

Zajmowanie się ilustracją, powszechnie kojarzoną raczej z dziecinnym pokojem niż galerią sztuki, daje kolosalny komfort psychiczny; ilustrator korzysta w artystycznym światku ze statusu po trosze błazna, po trosze infantylnego prostaczka, po trosze naiwnego marzyciela – lekkoducha, niezdolnego do prawdziwie głębokiego zaangażowania się w polityczne i socjalne bolączki naszych czasów. Nikt (poza być może innymi ilustratorami) nie traktuje jego twórczości poważnie uznając ją za błahą rozrywkę przeznaczoną dla niewyrobionego, bo jeśli nie dziecięcego, to zdziecinniałego, odbiorcy.

Dzięki temu może sobie pozwolić na wszelkiego rodzaju plastyczne błazeństwa, formalne efekciarstwo czy rozgadaną narracyjność, które z punktu zdyskwalifikowałyby każdego szanującego się artystę malarza. Ilustrator, za cenę pobłażliwego lekceważenia, z którym zazwyczaj się spotyka, zyskuje coś, czego często zdaje się brakować tuzom sztuki współczesnej: pierwotną, zmysłową, nieskrępowaną radość malowania.

Akwarela jest medium, którym posługuję się najchętniej. Tak łatwa w użyciu, że dwa stulecia temu każda panna z dobrego domu oprócz haftowania na tamborku i rzępolenia na klawikordzie szczyciła się umiejętnością jej stosowania, jest zarazem jedną z najtrudniejszych technik malarskich. Nie znosi pomyłek. Bezlitośnie obracając każdy moment niezdecydowania w katastrofę, wymaga na równi żelaznej dyscypliny i niezachwianej pewności, jak spontaniczności i zdolności do swobodnej improwizacji. Odpłaca jednak świetlistością koloru i szlachetnością faktury niemożliwą do osiagnięcia innymi środkami.

Pomysł na obrazek zazwyczaj rodzi się nagle, w pojedynczym błysku inspiracji. Czasem wystarczy jedno zdanie, przeczytane lub zasłyszane, pojedynczy kadr obejrzanego filmu, ulotne wspomnienie obrazu zobaczonego w muzeum, żeby powstała bardzo konkretna wizja domagająca się natychmiastowego uzewnętrznienia na papierze. Bardzo rzadko koncepcja powstaje w wyniku mozolnego procesu; mozół zaczyna się później, w momencie wzięcia pędzla do ręki...

 

© 2005 Adam Pękalski
 

Czasem wystarczy jedno zdanie


© Adam Pękalski


© Adam Pękalski

english version »»

Adam Pękalski

art & design
webesteem magazine | nr 14 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2005 webesteem.pl  
art & design