Autoportret
Łukasz Rajchert
Łukasz Rajchert, pojawił się wśród żywych w 1976 roku. Fotografia to jego pasja, ale także i sposób na życie, choć tak naprawdę pracuje nad tym, żeby żyć z muzyki... jak będzie - czas pokaże.
Po drodze była szkoła fotograficzna (dwa lata prywatnego studium), ale prawdziwej fotografii nauczył się w studiu agencji reklamowej w swoim rodzinnym mieście.
Cieszy się każdą daną mu chwilą i próbuje jej nie zmarnować.
Dlaczego polaroidy?
Rzeczą, która najbardziej pociąga mnie w tej technice (i nie tylko zresztą), to nieprzewidywalność. Nieprzewidywalność, a także urok nierealnego oddania rzeczywistości jaki daje transfer i co ważne transfer robi to w sposób naturalny, analogowo, manualnie. Ciężko się temu oprzeć.
Dwa słowa na temat sposobu wykonania:
Wszystko co jestem w stanie napisać o technice to tyle, że polega ona na fizycznym odbiciu naświetlonego listka z mokrą chemią i "obrazem" na dowolne podłoże za pomocą wałka fotograficznego. Tak to wygląda w moim przypadku.
Jak i czym:
Prace zostały wykonane techniką transfera. Część z nich jest reprodukcją wykonaną za pomocą kamery 3 1/4 x 4 1/4 cala z kasetą polaroidową. Część natomiast wykonana jest starą kamerą (można ją nazwać „kompaktową”) polaroidową „Colorpack II” z materiałem polaroid instant 3 1/4 x 4 1/4 cala. ISO125.