Cykl pisanych przeze mnie artykułów
będzie opierał się tylko i wyłącznie o ręczne pisanie kodu.
Źródła i narzędzia
Tomasz Staniak
Pozornie nie jest to trudne pytanie. Liczą się dobre chęci, jednak nie da się ukryć, że łatwo dobre chęci stracić, gdy napotyka się ciągle wyrastające problemy.
Przede wszystkim, tak jak w każdej pracy - należy ją rozpocząć od przygotowania miejsca pracy. Ergonomiczne i przyjazne miejsce pracy to połowa sukcesu.
Zacznijmy jednak od początku.
Absolutną podstawą jest znajomość i rozumienie języka angielskiego. Im wyższy poziom, tym lepiej, ponieważ znaczna większość materiałów jest (i zawsze będzie) dostępna przede wszystkim w tym języku. Także terminologia samego HTML'a jest oparta o język angielski, de facto wymuszając jego znajomość.
Podstawowym narzędziem kodera jest edytor. O edytorach można pisać elaboraty a i tak temat nie zostanie wyczerpany. Z racji na ograniczoną objętość - nieco uprościmy podział. Edytory dzielą się na edytory tekstowe i graficzne (WYSIWYG - what you see is what you get).
Pierwsze oferują kolorowanie składni, autouzupełnianie, podpowiedzi, a nawet potrafią zasugerować funkcje (przydatne w programowaniu, np.: w PHP).
Te drugie "ukrywają" kod - umożliwiając bardziej "rysowanie" niż "programowanie" strony.
Przyjęło się mówić, że te drugie edytory (graficzne) są gorsze. Choć nie zawsze jest to prawda, faktem jest, że ich obsługa, wbrew pozorom, jest trudniejsza. Doprowadzenie programu (np.: Dreamweaver) do momentu, w którym wygeneruje poprawny kod, jest jak najbardziej możliwe, lecz czasochłonne i - tak, tak - wymaga wiedzy.
Cykl pisanych przeze mnie artykułów będzie opierał się tylko i wyłącznie o ręczne pisanie kodu.
Jeśli chodzi o wybór edytora - jest trudno. Każdy musi zobaczyć edytor w działaniu, pobawić się nim. Wczuć się. Wybór edytora jest jak najbardziej subiektywny. Najważniejsze, byśmy się w nim dobrze czuli i by ułatwiał nam tworzenie nowoczesnych stron WWW. O to przecież chodzi.
Moimi osobistymi faworytami są:
Często wymienia się Pajączka w tym gronie. Moje prywatne zdanie o tym programie, jest jak najbardziej pozytywne, lecz uważam, że autorzy powinni poważnie pomyśleć nad zatrudnieniem osoby, która przeprojektuje interfejs użytkownika. Obecny, drwi ze wszelkich zasad dostępności i użyteczności.
Będzie nam potrzebna także przeglądarka, a do poważnego tworzenia stron, powinniśmy korzystać, ze wszystkich reprezentatywnych:
Jako, że nowoczesne przeglądarki zawierają mechanizmy informujące o aktualizacjach, a użytkownicy chętnie je aktualizują - można spokojnie korzystać z najnowszych wersji.
W przypadku Internet Explorera sprawa jest bardziej złożona. Z grubsza zależy od pracodawcy i projektu. Najczęściej, za standard, przyjmuje się Internet Explorer 6. W warunkach komercyjnych jednak, wciąż w wielu firmach, standardem jest tworzenie stron działających w Internet Explorerze 5.
Internet Explorer NIE jest jednak dobrą przeglądarką, by służyć jako wzór. Lepiej wybrać Gecko (Firefox), Safari bądź Operę.
W chwili obecnej znane i godne uwagi są tylko trzy kursy online:
Wciąż dość dobrym, aczkolwiek już mocno zdeaktualizowanym kursem jest kurs Pawła Wimmera: http://webmaster.helion.pl/kurshtml/.
Powstają jeszcze dwa, bogate, "centra" wiedzy:
W dwóch ostatnich przypadkach, należy pamiętać, że są one dopiero rozwijane, więc zaciekawić mogą przede wszystkim już zaznajomionych użytkowników (autorzy kursu na browsehappy gorąco namawiają do pomocy przy jego powstawaniu).
Czyli gdzie szukać pomocy?
Istnieją oczywiście jeszcze inne fora, takie jak gery.pl, forum Pajączka itp.
Bez wątpienia, najlepiej uczyć się na przykładach z życia wziętych. Niestety, większość z tych stron, jest w języku angielskim, co doskonale koresponduje z tym, co zostało napisane na początku - bez znajomości języka angielskiego jest trudno.