Wywiad

Jessica Joslin


W 1992 roku zaczęła budować swoje pierwsze bestie, wykorzysując przedmioty, przysłane przez ojca. Przedmioty te, pochodziły z jej dziecinnej kolekcji.

Numer 15 (1/2006) • 25 stycznia 2006 • english version »»


Jessica Joslin

Animal Trainer. Portret Jessici Joslin autorstwa Jareda Joslin

Jessica Joslin urodziła się w Bostonie, Maryland. W dzieciństwie zbierała owady, które znajdowała na parapetach. Później oglądała je pod mikroskopem.

Od tamtej pory obsesyjnie kolekcjonuje pozostałości natury. Kolekcja sukcesywnie się rozrastała i zaczęły pojawiać się w niej przestarzałe kawałki zabytkowych mechanicznych urządzeń, ozdobne szaty, szklane oczy i innych dziwne przedmioty.

Z tej menażerii, w 1992 roku zaczęła budować swoje pierwsze bestie, wykorzysując przedmioty, przysłane przez ojca. Przedmioty te, pochodziły z jej dziecinnej kolekcji.

W rzadkich momentach, kiedy nie składa swoich stworów, Jessica zajmuje się komercyjnym tworzeniem modeli, projektując prototypy zabawek.

Alternatywnie pracuje jako rzeźbiarka, cieśla, operuje maszynami, przygotowuje formy i maluje. Mieszka w Chicago razem z mężem Jaredem, znanym malarzem.

prezentacje : Jessica Joslin
Francesca, 2002
  • 68"x35"x35"

Ostrich bones, antique brass hardware & lamp fittings, turtle shell, leather, glass eyes.

enlarge: 0102

Wystawy indywidualne

Wystawy zbiorowe

Publikacje

Edukacja


Jessica Joslin online:


Tłumaczenie: Sylwia Banasiak


Zrób coś wspaniałego


Wywiad: Jessica Joslin


By Adam Szrotek & Sylwia Banasiak

prezentacje : Jessica Joslin
Diminuto, 2004
  • 7"x5"x6"

Antique hardware, bone, leather, cast/painted plastic, glass eyes.

enlarge: 01

Czy pamiętasz, kiedy zrodził się pomysł?

Była to stopniowa ewolucja, raczej niż moment oświeceniowy. Robię rzeźby składające się z różnych materiałów, na które składają się kości i inne naturalne obiekty łączone ze sztucznymi obiektami (w szczególności części pozostałe po starych kasach sklepowych, kalkulatorach i sprzęcie medycznym). Kiedyś znalazłam torbę wypełnioną przepięknymi, wypchanymi ptakami, używanymi w przemyśle modniarskim na początku dwudziestego wieku. To był początek dla powstania mojej pierwszej besti.

Czy wykonujesz szkice, przed przystąpieniem do składania elementów?

Zdarza mi się czasami wykonywać miniaturowe rysunki na kartkach Post-it. Pozwala mi to na ustalenie kątów i długości kończyn a także na robienie notatek dotyczących wielkości gwintów, za pomocą których łączę elementy.

Czy możesz opisać proces powstawania Twoich prac?

Wszystkie zdają się podążać ich własną, okrężną drogą. Na przykład, nie zawsze zaczynam od głowy. Zazwyczaj zaczynam od specyficznego elementu lub kilku elementów, które chcę uwzględnić w pracy. Może to być przepiękna kość lub kawałek mosiądzu o interesującym kształcie i szczególnie bogatej patynie. Czasami zaczynam pracę z myślą o konkretnym zwierzęciu, ale po drodze, proporcje współpracujących ze sobą elementów przyjmą inny kierunek - kangurek przeobrazi się w psa, drapieżca w nadmorskiego ptaka. Niekiedy wcześniej widziany obraz jest bezpośrednim natchnieniem. Pomysł na kocie bliźnięta Lupe i Fiala & Lartet zrodził się pod wpływem plakatu cyrkowego Barnum and Bailey, reklamującego tresowane koty.

Materiały, których używasz i gdzie je znajdujesz, np. oczy?

Szklane oczy, pochodzą od dostawcy zajmującego się wypychaniem zwierząt. Osadzam je na skórze pochodzącej ze starych operowych rękawiczek. Pozwala ona na uformowanie powiek i okolic oczu, łącząc je z czaszką. Nieustannie poszukuję nowych źródeł i poluję na skarby. Części, których używam, są niesamowicie eklektyczne i konkretne. Lista materiałów potrzebnych na wykonanie jednego palca, może wyglądać następująco: iglica ze skórzanej kurtki, dwie mosiężne tabliczki wykonane na zamówienie, miedziane części mechaniczne, separator ze stali nierdzewnej i inne.

Jak montujesz elementy?

Rzeźby są składane przy użyciu różnych technik, dobieranych odpowiednio do jakości materiału. Gdy tylko możliwe, staram się jak najczęściej korzystać z mechanicznych połączeń: śrób, uniwersalnych przegubów, sprężyn, zawiasów i separatorów. Konstrukcje mogą sprawiać wrażenie bardzo delikatnych, ale są w rzeczywistości bardzo solidne. Delikatne części kompensuję sobie w inny sposób. Na przykład, czaszka: mogę pokryć jej wnętrze żywicą i przymocować do reszty szkieletu, tak aby można było ją łatwo odczepić, w celu na przykład transportu. Mniejsza głowa może być przyczepiona na sprężynie, co daje jej trochę luzu. Często wzmacniam dolne szczęki mosiądzem, a następnie mocuję je za pomocą sprężyny, aby mogły się zamykać lub gryźć. Kości różnią się między sobą, pod względem gęstości i wytrzymałości na rozciąganie. Kości ptaka mają cieńkie ścianki i są bardzo lekkie. Z kolei kości ssaka są znacznie cięższe i gęstsze i mogą z łatwością utrzymać śrubę lub gwint. Słabsze kości potrzebują wzmocnienia i łączenie ich musi odbyć się w taki sposób, aby nacisk został rozprowadzony na jak największym obszarze. Pomaga w tym użycie mosiężnych płytek, podkładek lub tulejek.

Który z etapów procesu uważasz za najtrudniejszy?

Wykończenie. Nawet dzisiaj miałam bardzo wyczerpujący dzień, kiedy to musiałam zaaplikować bardzo cieńką warstwe kleju na nogi flamingów (Candido & Caprice). Muszę poluzować wszystkie stawy, nałożyć klej i ustawić bardzo szybko i dokładnie wszystkie części w szeregu. Jeśli nie uda mi się tego zrobić, muszę wszystko rozebrać i zacząć od początku. Jest bardzo wiele dokładnych kątów. Byłoby poręczniej, gdybym mogła zrobić to stopniowo, ale staw #1, 2 lub 3 jest lekko przekrzywiony i nie mogę go prosto ustawić (stopy nie dotykają płasko podłoża, lub cała sylwetka ma dziwny wygląd).

prezentacje : Jessica Joslin
Candido & Caprice, 2005
  • 40"x16"x20" each

Brass, snakeskin, vestment trim, velvet, antique opera glove leather, turtle shell, cast and painted plastic, glass eyes.

enlarge: 010203

Również samo planowanie, staje się czasem bardzo absorbujące. Na przykład flamingi, posiadają regulowane nogi i szyje. Dzięki temu, mogą przybierać różne pozy. Wszystkie moje większe konstrukcje są rozbieralne, co jest szczególnie przydatne do ich transportu. Muszę brać pod uwagę bardzo wiele różnych czynników, w szczególności, kiedy pracuję z tak różnorakimi materiałami.

Czy posiadasz swoją ulubioną bestię? Jeśli tak, którą i dlaczego?

Zazwyczaj, jest to ta, lub te, nad którymi aktualnie pracuję. Gdybym w to nie wierzyła, nie byłabym w stanie rozstać się z żadną z nich i szybko zabrakłoby tutaj miejsca dla mnie i mego męża.

Jak znajdujesz imiona?

Zbieram je, podobnie, jak wszystkie moje inne materiały. Szukam tych wyjątkowych i zapisuję je w dużym zeszycie. Kiedy nowy potwór jest gotowy, wyciągam wtedy książkę.

Jak ludzie reagują na Twoje prace? O co zazwyczaj pytają?

Myślę, że po bliższym przyjrzeniu się moim pracom, które pozwala na dostrzeżenie detalu i kunsztu, oglądający je pozostaną zaintrygowani i w jakimś stopniu oczarowani. Wiele osób ciekawi, z czego powstały moje prace, skąd pochodzą kości. Architekci i inżynierzy w szczególności doceniają konstrukcję i jej złożoność. Biolodzy i lekarze, są bardziej wyczuleni na anatomiczne korelacje. Historycy, do kulturowych odniesień, takich jak Wunderkrammer lub Gabinet Osobliwości. Większość ludzi miała okazję odwiedzić muzea historii naturalnej i obejrzeć złożone szkielety; z takimi porównaniami spotykają się najczęściej moje prace. Właściwie, za jeden ze swoich najwcześniejszych wpływów mogę uznać wspaniałe kolekcje Muzeum Historii Narodowej Uniwersytetu Harward. Najwyraźniej ten wpływ, jest nadal bardzo silny.

Przez niektórych, np. działaczy ochrony praw zwierząt, Twoje prace mogą być uznane za kontrowersyjne. Czy Twoja sztuka była kiedykolwiek odrzucona z tego powodu lub określona mianem niehumanitarnej?

Być może ku zaskoczeniu, generalnie moje prace spotkały się z pozytywnym przyjęciem oraz poparciem. Sądzę, że w dzisiejszych czasach, a w szczególności w Ameryce, zawsze znajdą się ludzie, którzy we wszystkim odnajdą kontrowersję. Czuję bliską więź ze zwierzętami i wydaje mi się, że można to odnaleźć w moich pracach. Kwestie etyczne i prawne traktuję bardzo poważnie. Współpracuję tylko z dostawcami kości, których próbki są nabyte w sposób etyczny i legalny. W moich pracach znajdują się także odlane repliki gatunków objętych ochroną. Ponieważ posiadam doświadczenie w robieniu modeli, często sama wykonuję odlewy, starając się, aby ich jakość była na jak największym poziomie. Ogromna większość widzów (wliczając w to kilku biologów i przyrodników), nie była w stanie powiedzieć, co jest prawdziwe, a co nie.

Czy kiedykolwiek zgłoszono się do Ciebie z prywatnym zamówieniem?

Właśnie skończyłam pracę nad swoim pierwszym zleceniem. Nazywa się Happy. Na otwarciu jednej z moich wystaw rozmawiałam z kilkoma osobami. Opowiedzieli mi o psie, którego kiedyś mieli - zwariowanym, starym jamniku, ironicznie nazwanym Happy. W przeliczeniu na "ludzkie" lata, miałby 150 lat. Z wiekiem stawał się coraz bardziej wredny-gryzł np. w kostki. Jedynym członkiem rodziny, który wciąż miał uczucie sympatii dla psa, był Dziadzio, tak samo zbzikowany patriarcha. Pewnego dnia, Dziadzio, będąc krótkowidzem, przypadkowo przejechał psa samochodem. Odbył się pogrzeb i psa pochowano na podwórku za domem.

prezentacje : Jessica Joslin
Happy, 2005
  • 8"x6"x21"

Antique hardware, brass, bone, beads, umbrella tips, vestment trim, velvet, leather, glass eyes.

enlarge: 0102

10 lat poźniej, dawni właściciele psa, przechadzali się po własności, na której kiedyś stał ich dom. Tam też natknęli się na szkielet psa, wydobyty prawdopodobnie przez pracujące na działce spychacze. Uznali to za znak. Pozbierali szczątki i zanieśli na strych. Cóż za dziwaczna i wspaniała zarazem historia (dla mnie przynajmniej!). Powiedziałam im, że jeśli kiedykolwiek zechcą złożyć u mnie zamówienie, chętnie je wykonam. Rok później rozpoczęłam prace, z jedyną tylko instrukcją zrób coś wspaniałego.

Czy współpracowałaś kiedykolwiek ze swoim mężem?

Nie, ale poniekąd ciągle współpracujemy. Dzielimy studio, więc pomysły odbijają się nieustannie tam i z powrotem. To on jest moim najostrzejszym krytykiem. Posiada także ogromną wiedzę na temat zwierząt, co jest bardzo przydatne.

Jaki był najlepszy prezent gwiazdkowy, który kiedykolwiek otrzymałaś?

To była stara kryształowa broszka w kształcie żaby. Kupił ją dla mnie rok przed tym, kiedy się poznaliśmy, ponieważ wiedział, że się spotkamy i że to właśnie ja będę tą "jedyną".

Sculptures

prezentacje : Jessica Joslin
Adora, 2005
  • 18"x10"x11"

Brass, bone, snakeskin, leather, music wire, umbrella tips, glass eyes.

enlarge: 0102

prezentacje : Jessica Joslin
Bela, 2002
  • 17"x5"x13"

Antique lamp fittings & hardware, bone, brass, velvet, leather, chain.

enlarge: 0102

prezentacje : Jessica Joslin
Canto & Silva, 2003
  • 19"x15"x32" overall size
  • 13"x11"x21" each

Brass, bone, antique hardware & lamp fittings, cast pewter, cast/painted plastic, leather, glass eyes.

enlarge: 0102

prezentacje : Jessica Joslin
Cosimo, 2005
  • 14"x7"x20"

Antique hardware, brass, bone, glove leather, glass eyes.

enlarge: 0102

prezentacje : Jessica Joslin
Fiala and Lartet (cat & bird, respectively), 2005
  • 11"x6"x22" overall size
  • 11"x6"x12" Fiala
  • 9"x5"x8" Lartet (bird, on cart)

Antique hardware, brass, bone, leather, cicada wings, antique velvet & trim, model cannon, pewter feet, glass eyes.

enlarge: 010203

prezentacje : Jessica Joslin
Fritz, 2004
  • 10"x5"x11"

Brass, bone, steel, antique hardware & lamp fittings, springs, beads, antique ivory.

enlarge: 0102

prezentacje : Jessica Joslin
Lupe, 2005
  • 11"x6"x16"

Antique hardware, brass, bone, painted wood ball, leather, glass eyes.

enlarge: 0102

prezentacje : Jessica Joslin
Nico, 2005
  • 19"x5"x12"

Antique hardware, umbrella tips, brass, bone, leather, glass eyes.

enlarge: 0102

prezentacje : Jessica Joslin
Silvio, 2005
  • 4"x7"x11"

Turtle shell, brass hardware, beads, bone, antique vestment trim, leather, glass eyes.

enlarge: 0102

prezentacje : Jessica Joslin
Verio, 2004
  • 14"x12"x11"

Antique hardware, lamp fittings, wood finial, bone, leather, glass eyes.

enlarge: 0102

prezentacje : Jessica Joslin
Viola, 2005
  • 18"x9"x20"

Antique hardware, leather, bone, brass horn, silver bottle stoppers, cast/painted plastic, glass eyes.

enlarge: 0102

© Jessica Joslin