Polaroidy
Niestety, Polaroid podjął decyzję o zaprzestaniu produkcji filmu Time Zero - jedynego, który nadaje się do dalszej obróbki. Dla nas oznacza to koniec pewnej formy fotografii, której niczym nie da się zastąpić. Atrakcyjność SX-70 polegała przede wszystkim na możliwości zmieniania zdjęć w obrazy. Są oczywiście inne produkty Polaroida, ale brak możliwości "manipulacji" zdjęciem jest ich istotną wadą. Firma Polaroid pozostała, ku naszemu żalowi, głucha na protesty i prośby fanów Time Zero.
Numer 15 (1/2006) • 25 stycznia 2006 • english version »»
Magdalena Wajda-Kacmajor. Rocznik 1967.
Kiedyś uciekłam z Pomorza do Warszawy, parę lat temu udałam się w podróż powrotną.
Pasję fotograficzną odziedziczyłam po Babci, razem z aparatem słynnej marki Druh, którego używam do dzisiaj.
W tej dziedzinie jestem samoukiem. Fotografia jest dla mnie odpoczynkiem i przyjemnością, ale przede wszystkim możliwością zapisywania chwil, twarzy, miejsc i nastrojów.
Maciej Kacmajor. Urodziłem się w 1972 roku.
Większość swojego życia spędziłem w cieniu twierdzy krzyżackiej w Malborku.
Jestem fotografem samoukiem, pierwszy aparat Smienę 8M dostałem od rodziców.
Świadomie zacząłem fotografować pod koniec lat 90-tych. Fotografuję na materiałach natychmiastowych polaroida, oraz na tradycyjnych materiałach czarno-białych i kolorowych slajdach. Moim ulubionym formatem jest 6x6, ale fotografuję także aparatem 4x5" i małoobrazkowym.
Po pierwsze, ale nie najważniejsze za jego natychmiastowość, jednakże tak inną niż w fotografii cyfrowej.
Po drugie i przede wszystkim dlatego, że gotowe zdjęcie jest dopiero półproduktem do ostatecznego dzieła. Poprzez manipulacje materiału Time Zero zbliżamy się o krok do malarstwa - efekt końcowy w swojej wizualnej formie może przypominać prace impresjonistów.
Po trzecie, uzyskany obraz w swej oryginalnej formie jest w jednym egzemplarzu, a każda chwila nieuwagi niweczy całość.
I w końcu po czwarte - używanie SX-70 jest bardzo dobrą zabawą.