Galeria
Staram się tworzyć inny, na pozór nierzeczywisty świat, w którym nie ma żadnych prawideł, nie obowiązują zasady. Możliwe jest tutaj wszystko. Bajkowy, ciepły klimat często łączy się z niepokojem, a granice między dobrem i złem są zatarte.
Numer 15 (1/2006) • 25 stycznia 2006 • english version »»
Co mogę o sobie powiedzieć...? Najtrudniej jest mi pisać właśnie o sobie.
W malarstwie znajduję cząstkę samego siebie. Gdy siadam do sztalugi wszystko co jest wokół mnie przestaje istnieć. Jest to czas, w którym prowadzę swoisty dialog z płótnem, którego wynikiem jest obraz.
W trakcie malowania między mną, a płótnem tworzy się pewna przestrzeń, która z każdą powstałą i wypowiedzianą myślą, z każdym pociągnięciem pędzla się zmniejsza, kurczy, wypełnia życiem i kolorem. Zatrzymuje ona w sobie tę ulotną chwilę. Moment, który utrwala się na zawsze.
Staram się tworzyć inny, na pozór nierzeczywisty świat, w którym nie ma żadnych prawideł, nie obowiązują zasady. Możliwe jest tutaj wszystko. Bajkowy, ciepły klimat często łączy się z niepokojem, a granice między dobrem i złem są zatarte.
Czy tak będzie zawsze?
Z pewnością nie. Ten świat będzie się rozrastał. Dopisywane będą kolejne kartki tej historii.
Historii, która dzieje się pod powiekami wielu z nas.
Fragmenty z życia dziwolągów