Felieton

Tomasz Staniak


Faktem jest również, że praca kodera jest mniej dostrzegalna niż efekty pracy stricte-programisty czy grafika. Dzięki temu pierwszemu mamy panel administracyjny a dzięki temu drugiemu, jest on niebrzydki.

Numer 15 (1/2006) • 25 stycznia 2006


Jinyoung Shin : Minigaleria

Tomasz Staniak. Be a Webdeveloper.

Ilustracja: Jinyoung Shin


Be a Webdeveloper


Zatem wydaje Ci się, że chciałbyś zostać webdeveloperem. Szczytna funkcja, sława, pieniądze, kobiety. Znasz już XHTML i CSS? Świetnie, lecz tak naprawdę, to dopiero początek drogi.

Poza tym, bycie webdevem to nie zawsze budowa skomplikowanych systemów. Czasem, by się wykazać, będziesz musiał zacząć od bycia zwykłym koderem. A przyznam szczerze, że jest to niesamowita próba charakteru.

Dlaczego?

Bo każdemu wydaje się, że koder, niczym administrator, w sumie nic nie robi. Pół dnia gapi się w okno a drugie pół spędza na czytaniu jakichś stron w Sieci. Każdemu wydaje się, że poprawne poskładanie strony, to robota na 15 minut.

Faktem jest, że poskładać stronę, potrafiłby szympans po dwudniowym przeszkoleniu. Wystarczyłoby nauczyć go obsługiwać kilka opcji z Photoshopa czy Fireworksa. Ale poprawnie złożyć stronę, zgodnie z obecnymi trendami i standardami, potrafi garstka ludzi i biorąc pod uwagę warunki, w jakich muszą je składać - pełen szacunek dla nich.

Bo choć każdemu wydaje się, że potrafi zrobić to lepiej i szybciej, to zarazem każdy chce się chwalić jak to jego firma zgodna ze standardami jest. I pisać brednie w stylu dzięki zastosowaniu XHTML nasze strony są tak samo dobrze wyświetlane, nawet na mało popularnych przeglądarkach, bądź - zastosowanie XHTML gwarantuje nam wzrost dostępności dla osób niepełnosprawnych.

Bzdura bzdurę pogania.

Pół biedy, kiedy jest to faktycznie XHTML - z reguły jednak, jest to ten sam, stary, tabelkowy layout, przeparsowany przez Tidy/Dreamweavera/Pajączka opcją Convert to XHTML. W skrócie - dodanie slashy w pustych tagach i zmiana DOCTYPE.

Faktem jest również, że praca kodera jest mniej dostrzegalna niż efekty pracy stricte-programisty czy grafika. Dzięki temu pierwszemu mamy panel administracyjny a dzięki temu drugiemu, jest on niebrzydki.

A koder? A koder narzeka na to, że menu jest "blant and unexciting", że panel jest o kant dupy potłuc pod względem "usability" i myśli sobie, że klient jest robiony w "bambuko". Bo sam nie wydałby złamanego centa na taki projekt graficzny, zbudowany na CMSie, który przestaje działać gdy wyłączy mu się register_globals, magic_quotes i trafi na bazę danych w UTF-8.

Bo idealny koder, moi mili, to osoba, która ma doświadczenie w grafice, projektowaniu, liznęła programowanie, zna PHP w stopniu co najmniej zaawansowanym, MySQL/Postgres, AJAX, XHTML, CSS, XML, XSLT, a drzewko DOM recytuje z pamięci będąc wyrwanym z fazy REM ("REM * " jeśli jest ktoś, kto pamięta ATARI Basic) i potrafi przedstawić najważniejsze punkty accessibility i web usability. Ponadto, płynnie przechodzi między technologiami i patrząc na ekran, na dowolną stronę, potrafi stwierdzić jak dany element został zakodowany i jak można było zrobić to lepiej.

Wasz programista, prawdopodobnie ma jedno środowisko w jakim pracuje - PHP w jakiejś określonej wersji, MySQL w określonej. Grafik prawdopodobnie pracuje w określonej wersji Flasha i Photoshopa a piksele, które stawia, wszędzie wyglądają identycznie. Koder nie ma tak łatwego życia. Nie dość, że ten sam efekt może osiągnąć na co najmniej 4 różne sposoby, to musi jeszcze pamiętać o różnicach w 4ech różnych silnikach przeglądarek i z reguły chce, byście kiedyś mogli się pochwalić kodem swoich stron. Przynajmniej chciał, do czasu ostatniej "poważnej rozmowy" na temat obsunięć w terminach. Teraz myśli o tym, jak przejść na swoje albo wyjechać zagranicę. I jest mu wszystko jedno jak zakoduje stronę, bo i tak nikogo to nie obchodzi przecież wyświetla się tak samo.

Tomasz Staniak


O autorze

Tomasz Staniak

Tomasz Staniak

Zapytany czym się dotychczas zajmował, nie potrafi udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Był już zwykłym pracownikiem fizycznym, audytorem w dużej sieci hipermarketów, menadżerem w branży gier komputerowych i próbował prowadzić własną grupę. Obecnie pracuje jako webdeveloper w easy.web oraz prowadzi bloga, w znacznej mierze poświęconego standardom sieciowym.