Magda B.
Do wielkiego gara z I**i wlewamy chyba ze 3 litry wody, pokrojone w paski cebule, wrzucamy kostki rosołowe firmy S**r, ale mogą być też polskie - myślę, że bez różnicy. Sypiemy przyprawy ale nie za dużo bo są przecież drogie! 2 marchewki pokrojone w paski i trochę makaronu - tak ¼ opakowania.
Numer 16 (2/2006) • 31 maja 2006
Magda Bielesz
Z życia na gorąco.
Foto: Magda Bielesz
Jadę do Austrii. Oglądam właśnie film z JC Van Damem po litewsku. Co więcej - film jest z cyklu seans fiction.
Myślę, że to atrakcja, za którą warto było zapłacić firmie E*******s. Wybaczam im wyrwane oparcie i sparciały pas. Jadę na 2 miesięczny pobyt twórczy. Wiozę ok. 400 kapsułek po lekach (potrzebne mi są do obiektów) na szczęście nikt tego nie widzi - nie mam ochoty się z tego tłumaczyć.
A co pani tam robi?
Zapytał ostatnio MONO
A ja już w Walkersdorfie rezydentką zostałam. Nie wiem czy to dobry wybór dla mojego zdrowia ale dla myśli tak. Mam dużo czasu i tu nic się nie dzieje wiec zmuszona jestem prowokować jakieś sytuacje by jednak coś się zdarzyło.
Ucho boli. Idę spać, a tu jak na horrorze spod łóżka wyłażą mięsiste czarne pająki. Nie wiem skąd się biorą. Zabijam je moimi motylami czarnymi no nie wiem co sobie o tym myśleć. W uchu mi dzwoni, a pod łóżkiem pająki. Chyba napiszę o tym do gazety bo nie wiem co mam im pisać. Ciągle coś chcą, a asystent się burzy, że zła składnia, że zła proza, że maniera.
Sigur Ros melancholijnie wyje mi dzisiaj i odpowiada mi ten klimat.
Bsz full romantico.
Tego jeszcze nie było.
Ma na imię Aleksander.
Wciąż ma 17 lat.
Jest w tej chwili dla mnie wszystkim.
Koniec plotek.
Kofta Hani. No właśnie, miała być kofta ale będzie innym razem. Pomyślałam ze bardziej pasuje tu zupa, którą jem prawie codziennie - cebulowa - bo cebuli mamy dużo. Tak, jem na śniadanie, na obiad i kolacje ciągle cebulę - czasem myślę, że trafiłam tu za karę za jakieś niewypowiedziane słowa, za krzywdy, za złe myśli i że wreszcie mam dużo czasu by się nad tym zastanowić ile złego wyrządziłam innym no i ile dobrego też.
Tutejsza zupa cebulowa składa się z: (Z reguły przygotowana na 3 dni)
Do wielkiego gara z I**i wlewamy chyba ze 3 litry wody, pokrojone w paski cebule, wrzucamy kostki rosołowe firmy S**r, ale mogą być też polskie - myślę, że bez różnicy. Sypiemy przyprawy ale nie za dużo bo są przecież drogie! 2 marchewki pokrojone w paski i trochę makaronu - tak ¼ opakowania.
Gotujemy przynajmniej godzinę i podajemy z kromką chleba.
Dodam ze najlepiej smakuje na 3 dzień. Może to kwestia przyzwyczajenia sama nie wiem.
Wypróbujcie w domu - danie prosto z Walkersdorfu!
Wyrazy z *** to: Eurolines, Spar, Ikea, Tesco. Można wstawić w dowolne miejsca.