Reportaż
Hyper Island rządzi się swoimi prawami. Wśród 10 podstawowych zasad, jakie tu panują, znajdziemy źródła sukcesu szkoły. Nauka skupiona na wykonywaniu projektów, praca zespołowa, myślenie wielodziedzinowe.
Numer 16 (2/2006) • 31 maja 2006 • english version »»
według Jonathana Briggsa,
jednego z założycieli szkoły.
Foto: Hanna Lundgren, Marcin Warpechowski
Foto: Hanna Lundgren
Foto: Marcin Warpechowski
szkole new media design w Karlskronie, w Szwecji.
Foto: Hanna Lundgren, Marcin Warpechowski
W 1996 roku, grupa zapalonych producentów multimediów przyłączyła się do inicjatywy szwedzkiego rządu, szukającego prywatnych firm chcących oferować kursy zawodowe z zakresu nowych technologii. Panowie David Erixon, Lars Lundth i Jonathan Briggs z londyńskiej firmy the OTHER media wykorzystali ten moment, do powołania szkoły całkiem nowego typu.
Przedsięwzięcie zostało zlokalizowane na malutkiej wyspie Stumholmen, położonej przy centrum Karlskrony; w budynku starego więzienia szwedzkiej królewskiej marynarki wojennej. Stare obiekty, niepotrzebne już marynarce po upadku muru berlińskiego, szukały nowych właścicieli i zastosowań. Niepowtarzalny charakter więzienia przypadł do gustu Larsowi Lundthowi - kupił je więc i przystąpił do renowacji budynku.
Siedziba szkoły zachowała dużą część swego więziennego charakteru. Ciasne cele zamieniono w stanowiska pracy, ciężkie zamki w drzwiach zastąpiły czytniki kart magnetycznych. Studenci chwalą sobie te zimne, grube mury z małymi okratowanymi okienkami. Twierdzą, że pozwalają skupić się na zadaniu, nie zaburzają kreatywności i są wspaniałym środowiskiem dla designerów kochających pracę w "norze".
Na korytarzach szkoły spotkamy kolorową mieszankę osobowości i charakterów. Wiele osób przyjechało z zagranicy, chociaż wymagano od nich nauki szwedzkiego. Mają różne zainteresowania i są w różnym wieku - najmłodszy student ma 19, a najstarszy 30 lat. Wszystkich łączy jedna wspólna cecha: pasja. Co prawda, często występuje jeszcze cecha druga: ubranie w paski. Ciężko ocenić czy to bardziej z powodu dizajnerskiego gustu czy wpływu więziennego klimatu.
Co roku studenci tworzą nowy crew. Crew to pojęcie bardzo ważne. Jednym z największych projektów podczas kursu jest wyprodukowanie witryny internetowej, przy której pracuje połowa całego rocznika. Witryna ma na celu zaprezentowanie studentów z crew firmom, które mogłyby przyjąć ich na staż. Obecna ekipa ucząca się w Hyper Island to Crew 11. Zespół ten niedawno skończył prace nad witryną www.crew11.net. Strona miała swoją oficjalną premierę podczas uroczystego release party 2 marca w Sztokholmie. W sieci nadal znajdują się witryny poprzednich crews: www.crew10.se, www.crew9.net i inne.
Wszyscy pracują tu non stop, jednak nie uświadczysz nikogo znudzonego Hyper Island. Studenci muszą być jednak na tyle kreatywni, by nie nudzić się również po godzinach, gdyż Karlskrona należy do skrajnie grzecznych i spokojnych miejsc. Miasto liczy 60 tys. mieszkańców, jednak jest dość rozległe ze względu na swoje położenie na wyspach. Choć może się pochwalić barokową architekturą i stocznią wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO, nie figuruje niestety w turystycznych przewodnikach po miejscach tętniących bujnym życiem nocnym.
Hyper Island rządzi się swoimi prawami. Wśród 10 podstawowych zasad, jakie tu panują, znajdziemy źródła sukcesu szkoły. Nauka skupiona na wykonywaniu projektów, praca zespołowa, myślenie wielodziedzinowe.
Studenci sami dbają o swoje postępy. Dostają ramową wiedzę, mają dostęp do wszystkich potrzebnych środków. Uczestniczą w spotkaniach z międzynarodowymi profesjonalistami i ekspertami akademickimi. Szkoła stymuluje powstawanie sieci nauczania, w której studenci pomagają sobie nawzajem. Mamy tu osoby zainteresowane grafiką, programowaniem lub zarządzaniem projektami - wszyscy muszą znaleźć wspólny język i uzupełniać się nawzajem przy realizacji projektów.
Projekty są dobierane indywidualnie, nie istnieje tu stały program nauki. Zawsze są jednak osadzone w realistycznej otoczce i pozwalają zmierzyć się z prawdziwymi problemami. Podczas 90-tygodniowego kursu new media design, studenci realizują 14 modułów. Początkowo są ogólnorozwojowe projekty, takie jak generowanie pomysłów, rozwijanie zdolności komunikacji czy przekaz wizualny. Po paru miesiącach, nadchodzą moduły bardziej wyspecjalizowane, do wyboru z zakresu technologii, designu lub zarządzania.
Jednym z ostatnich modułów jest 30-tygodniowy staż, który najlepsi odbędą w czołowych światowych studiach. Połowa studentów zakłada, że odbędzie staż w USA, podczas gdy inni planują zostać w Europie lub wybrać się do jakiegoś ciepłego kraju. Lista firm, które już przyjęły praktykantów z Hyper Island, znajduje się na stronie internetowej szkoły. Wiele uczniów pracuje do dziś w firmach, w których odbywali swoje praktyki.
Studenci w czasie całego kursu pracują w środowisku bogatym w różne technologie, a przy tym technologicznie neutralnym. Szkoła naucza podstawowych zasad IT i oczekuje od studentów samodzielnej nauki odpowiednich technik i narzędzi przy wsparciu profesjonalistów. Technologia jest przezroczysta.
Crew 11 to rocznik 2005 w Hyper Island. Udało mi się zamienić parę słów z kilkoma osobami w przerwie na lunch.
Pochodzi z Wysp Alandzkich, autonomicznego bałtyckiego archipelagu należącego administracyjnie do Finlandii. Na Wyspach językiem urzędowym jest szwedzki, więc nie miała z nim problemu. Przed przyjazdem do Hyper Island studiowała łacinę. Lubi to, że studenci mają wpływ na dobór wykładowców i prelegentów. Ona sama od tradycyjnych akademickich wykładów woli spotkania ze specjalistami z branży. Planuje odbyć staż gdzieś w Europie lub w Australii.
Pochodzi z Finlandii, gdzie zrobiła licencjat ze sztuki. Mieszka w Danii, dokąd wraca co weekend. Uważa, że Karlskrona jest miejscem zbyt spokojnym, by wytrzymać w nim cały tydzień. Swój staż chciałaby odbyć w Berlinie.
Urodził się w Szwecji. Zajmuje się programowaniem od 12. roku życia. Przed przyjazdem do Hyper Island nie studiował w żadnej szkole wyższej. Uczy się tworząc - learning by doing. Preferuje zajęcie flash developera. Należy do nielicznego grona bardziej "technicznych" słuchaczy Hyper Island. Chętnie dzieli się swoją wiedzą z innymi. Chciałby odbyć staż w NY, LA lub Hiszpanii i, jeśli szczęście dopisze, zostać tam na stałe.
Urodził się w Szwecji. Studiował media, graphic design i 3D design. Twierdzi, że warto przyjść do tej szkoły z pewnym bagażem doświadczeń. Podoba mu się indywidualizm uczniów Hyper Island, cieszy się, że od każdego można się czegoś nauczyć. Swój staż chciałby odbyć w miejscu, gdzie jest dużo wiodących firm (NY) lub gdzieś, gdzie jest ciepło (Hawaje, Australia, Hiszpania).
Uważa, że spokój (czasem wręcz nuda) w Karlskronie pozwala się lepiej skoncentrować na nauce. Być może na tym polega też tajemnica szwedzkiego design - Szwedzi spędzają dużo czasu we wnętrzach, nie na zewnątrz.
Urodziła się w Szwecji. Przed przyjazdem do Hyper Island studiowała digital media design. Jest przekonana, że główną zaletą tej szkoły jest mieszanka ludzi, jakich można tu spotkać. Podoba jej się, że w Hyper Island nie ma właściwie nauczycieli - są współpracownicy, którzy wnoszą do studenckich projektów swoją wiedzę i doświadczenie. Jest pewna, że dyplom tej szkoły jest ważniejszy niż stopień naukowy z designu. Wybiera się na staż do NY, gdzie będzie zarządzać projektami.
Sverker i Christian zauważają, że studenci Hyper Island zmieniają się z roku na rok. Dziesięć lat temu, gdy otwarto szkołę, wszyscy dopiero odkrywali Photoshopa, a zamiast interaktywnych stron internetowych pracowali nad prezentacjami na CD-ROM. Dziś technologia jest transparentna. Jest tylko narzędziem, a nie wartością samą w sobie.
Project Manager
Jest jednym z pierwszych studentów Hyper Island. Był członkiem Crew 1. Pracuje w Hyper Island od końca 2002 roku, wcześniej był project managerem w Icon Medialab, Out There Communications i Abel & Baker w Sztokholmie. Do jego zajęć należy opieka nad modułami Business and Management. Zajmuje się także marketingiem i promocją Hyper Island.
Head of Education
Skończył Hyper Island w 2001 roku, będąc w Crew 5. Wyjechał do Kopenhagi, później uczestniczył w projekcie otwarcia IPKO Institute w Kosowie, gdzie spędził dwa lata. To wspaniała sprawa, budować szkołę nowych technologii w mieście budzącym się po wojnie
- mówi. Pracuje ze studentami Hyper Island od 2004 roku.
Jak mówią, celem Hyper Island jest budowanie pewnej świadomości. Pracownicy szkoły cieszą się, gdy HI stymuluje rozwój podobnych instytucji w różnych miejscach świata. Trwają prace nad powstaniem filii Hyper Island w Hiszpanii. Szkoła ma być otwarta jesienią 2007 roku, prawdopodobnie w Barcelonie. Językiem wykładowym będzie angielski.