Wywiad

Darren Holmes


Niech marzenia pochłoną twoje życie, a nie życie marzenia - te słowa Antoine'a de Saint-Exupery'ego ucieleśniają ducha prac Darrena Holmesa. Rezultatem takiego podejścia do życia jest fotografia, w której dominują emocje. Technika i tworzywo zajmują w niej drugorzędne miejsce, a prace Darrena dotykają prostszych spraw: tych dotyczących duszy.

Numer 17 (3/2006) • 31 grudnia 2006 • english version »»


Darren Holmes

Darren Holmes. Foto: conga76

Darren Holmes
Urodzony w 1969 roku w North Bay w Kanadzie.

Fascynuje go natychmiastowa ekspresyjność, na którą pozwala fotografia.

Portretowane osoby są często otoczone światłem i teksturą, które zdają się przywoływać wieczne głosy z przeszłości, oddziaływujące między miejscem a podmiotem, stając się tym samym stałym elementem jego prac. Linie, na których zazwyczaj się opieramy rozmazują się i znikają. Kobiecość i męskość, światło i ciemność, piękno i odraza, prace Holmesa są zestawieniem przeciwieństw, które w jakiś sposób dzięki temu stają się spójne.

Twórczość artysty pozostaje trudna do zdefiniowania i przekracza możliwości opisu. Powiedziałbym, że wzruszenie jest jedyną rzeczą, która była motywacją w zajęciu się twórczością Darrena Holmesa, przypominając nam tym samym, iż jego prace należy raczej przeżywać, a nie studiować i opisywać. Szaaa.

Alyz Tale

Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes Fotografia : Darren Holmes

Darren Holmes online:


Tłumaczenie: Sylwia Banasiak


Niech marzenia pochłoną twoje życie, a nie życie marzenia


Wywiad: Darren Holmes


By Hongkyu Yang

Jak zaczęła sie Twoja fotograficzna przygoda?

Zacząłem fotografować prawdopodobnie, jak większość osób, które używają fotografii jako formy ekspresji. Była to także prosta ciekawość, jaką wzbudzały dziwne aparaty fotograficzne, używane przy okazji spotkań rodzinnych. Intrygował mnie blask flaszy i pojawiające się po minucie zdjęcie. To była ogromnie fascynująca rzecz, tym bardziej, że nie pozwalano mi dotykać aparatu, a jedynie wahlować zdjęciem, w trakcie jego wywoływania. Myślę, że to właśnie rodzina jest odpowiedzialna za moją obsesję.

Kiedy podjąłeś decyzję o zostaniu artystą?

Wychowałem się malując i rysując, dlatego zawsze byłem przekonany, iż wybiorę drogę w kierunku sztuki wizualnej. Trudno mi było sobie wyobrazić, abym mógł robić coś innego. Prawdopodobnie ma to zasadnicze znaczenie dla każdego z nas, w taki czy inny sposób.Ta sama potrzeba, która zmusza nas do wydrapywania swoich imion na drzewach, jest prawdopodobnie tą samą, która doprowadziła do powstania ściennych malowideł w Kaplicy Sykstyńskiej.

Czy ukończyłeś uczelnię artystyczną?

Nie, nigdy nie pociągała mnie "nauka" tego, w jaki sposób powinienem się wyrażać jako artysta. Przyznaję się, że takie podejście do środowiska szkolnego, wynika częściowo z mojego przekonania, iż wizualne wyrażanie się nie jest czymś, co może być nauczone, a raczej czymś co jest efektem praktyki; cześciowo również z mego wrodzonego lenistwa, które od razu nasuwa się na samą myśl o studiowaniu. Mówiąc już bardziej poważnie, sądzę, najlepsze pomysły powstają w odosobnieniu, kiedy słuchamy cichego, wewnętrznego głosu, który podpowiada nam, to co jest słuszne.

Strasznie podobają mi się tekstury, których używasz w swoich pracach. Jaka jest najlepsza cyfrowa metoda, dzięki której można uzyskać takie efekty?

Przyznam, że moim zdaniem niewiele z moich prac posiada teksturę. Być może jest to rezultat mojego podejścia do światła i koloru. Inspirują mnie malarze i w wielu namalowanych pracach istnieje swego rodzaju uspokajająca moc światła, której naprawdę nie jestem w stanie wytłumaczyć. Być może jest to kwestia podejścia do samego przedmiotu i scenerii. Fotografia jest zazwyczaj bezpośrednia, nie idealizuje, co czasami jest pozytywne; kiedy jednak oglądamy obraz, zdaje się że pozwala on nam zobaczyć więcej naszym umysłem, niż oczami.

Melodramatyczny nastrój, który umieszczasz w swoich pracach, wydaje się znaczący dla Twojej twórczości. W jaki sposób powstaje tego typu atmosfera, czy korzystasz z jakiś szczególnego sposobów kadrowania i oświetlenia?

Nie kieruję się żadnym, specyficznym planem, a jedynie zwyczajną intuicja. Nie jest to łatwe, a rezultaty są często zaskakujące. Często jest to kwestia znalezienia odpowiedniej scenerii, inspiracji w pracach innych artystów lub miejsc o dobrym oświetleniu. Myśle, że to właśnie oświetlenie jest dla mnie najważniejsze.

Mówisz o pracach innych artystów. Jacy artyści cię inspirują?

Mia Friedrich tworzy ubogie scenerie zbudowane z fotograficznych obrazów, o niepokojącej i pociągającej atmosferze. Andrew Polushkin jest twórcą fantastycznych, ciemnych światów. Marcela Loayza jest pełną wyrazu portrecistką, tworzącą ponuro zmysłowe, budzące emocje prace. Ann McAulay jest moją znajomą, ktora zainspirowała mnie swoim nowatorskim podejściem do fotografowania scen ulicznych i studyjnych. Bogdan Zwir tworzy swawolne, pełne koloru, bardzo odrealnione prace. Shadi Ghadirian, Sergey Belov, Snjezana Josipovic,Laerke Posselt, Daniele Cascone, Sergeeva Lena, Maggie Taylor, Ryan Widger,Katarzyna Widmańska, and Fredrik Ödman to inni artyści, których potrafię sobie w tym momencie przypomnieć.

Rozumiem, że Twoja twórczość jest ogromnie inspirująca, ale w jaki sposób zostałeś zauważony jako artysta? Czy jest to rezultat promocji, czy raczej ustnie przekazywanych informacji?

Nie kierowałem się żadnym planem w tej kwestii. Po prostu lubię robić, to co robię. To przyjemna niespodzianka, kiedy otrzymujesz wiadomości od ludzi, którzy gdzieś tam znaleźli moje prace i odczuwali potrzebę, aby do mnie napisać.

Darren, podjęcie decyzji, czy praca jest ukończona jest zawsze trudne, jak to wygląda w Twoim przypadku?

Myślę, że poprawnym jest stwierdzenie, iż praca nie jest nigdy ukończona. Możesz pracować w nieskończoność, próbując różnych wariacji. Być może odpowiedź leży gdzieś w twoim instynkcie. Po prostu wiesz, kiedy fotografia nad którą pracujesz, osiągnęła swój maksymalny potencjał i dalsza jego obróbka, nie tylko nie podniesie jej wartości, a wręcz bedzie mogła ją obniżyć. Nie możesz być tym zaabsorbowany w nieskończoność, robisz nowe rzeczy. Czasami, musisz o niej w jakiś sposób zapomnieć, aby wiedzieć, że jest naprawdę skończona. Kiedy po jakimś czasie ponownie przyglądasz się fotografii, powinieneś wiedzieć, czy wcześniej podjęte decyzje były słuszne.

Oświetlenie odgrywa ogromną rolę podczas pracy z modelami. Czy zajmujesz się wyłacznie fotografią studyjną, czy fotografujesz również w innych miejscach?

Nigdy nie korzystałem ze sztucznego oświetlenia pracując w studio. Mam dostęp do miejsc, w których mógłbym pracować, ale ponieważ zazwyczaj pracuję przy naturalnym świetle, każdy dzień w tym samym pomieszczeniu wygląda inaczej. Pracując w studio, obawiałbym się, że może to być zbyt łatwe, zbyt wygodne. Nie chciałbym, aby moja praca zaczęła się opierać na swego rodzaju przyzwyczajeniu i bazowaniu na tych samych rozwiązaniach. Lubię tzw. "problemy", które narzuca mi przestrzeń, w której pracuję; zawsze stwarzając sytuację, na którą muszę reagować inaczej niż z wcześniejszego doświadczenia. Oczywiście nie mówię tego,ponieważ uważam, że jestem uodporniony na padanie ofiarą wyuczonych zachowań, ale jest to jeden ze sposobu ich unikania.

Zdaje się, że większość z Twoich prac, to fotografie cyfrowe. Czy kiedykolwiek brałeś pod uwagę wykorzystanie fotografii tradycyjnej?

Posiadam aparaty cyfrowe i analogowe. Szczerze mówiąc nie widzę zbyt dużej róznicy, jeżeli chodzi o końcowy produkt. Bardziej zajmuje mnie treść zdjęcia. Nie poświęcam zbyt wiele uwagi samemu procesowi, skupiając się raczej na tym, co ma wyrażać fotografia, bez względu na to, czy jest to fotografia tradycyjna, cyfrowa lub inny środek przekazu.

Poza wcześniej wymienionymi przez Ciebie artystami, czy istnieją inni, tradycyjni artyści, którzy inspirują Cię w jakiś sposób?

Kilka z wcześniej wymienionych przeze mnie osób, pracuje wykorzystując film. Jak jednak wcześniej wspomniałem, bardziej skupiam się na ekspresji, niż metodzie. Opierając się na własnym doświadczeniu uważam, że uchwycenie określonego uczucia (co jest zupełnie czymś innym niż fotografowanie tylko przedmiotu) nie jest łatwe ani w jednym, ani w drugim sposobie fotografowania.

Twój styl można uznać za skrystalizowany; czy kiedykolwiek myślałes o zmianie stylistyki i nastroju swoich prac?

Jest to zastanawiające, ponieważ jakiś czas temu miałem okazję przeczytać komentarz dotyczący mojej twórczości, w którym sugerowano, iż stylistyka moich prac jest zbyt zróżnicowana, aby pokazać ją w jednym portfolio. Z kolei inni, tak jak i Ty zasugerowałeś, uważają że konsekwentnie podążam w kierunku konkretnej wizji. Te sprzeczne opinie dowodzą, iż nigdy nie będę w stanie przewidzieć, jak inni zinterpretują moją twórczość. Dlatego więc artysta powinien myśleć jak najmniej na ten temat i po prostu tworzyć. Ekspresja nie powinna być świadomym wyborem; powinniśmy ścigać obrazy przewijające się w naszych głowach.

© Darren Holmes