Prezentacja

Irene Maria Jacobs


Nie potrafię opisać swojego stylu dlatego, że stale się zmienia... zlecenia różnią się od siebie, a trendy i możliwości jakie daje komputer zmieniają się każdego roku.

Numer 17 (3/2006) • 31 grudnia 2006 • english version »»


Irene Maria Jacobs

Irene Maria Jacobs.
Urodziła się w 1969 roku w Holandii. gdzie uczęszczała do St. Joost Art College.

Tam studiowała projektowanie mody. Praktyki odbyła w Niemczech, gdzie pracowała dla kilku magazynów.

W 1993 roku otrzymała stopień magistra i rozpoczęla pracę jako niezależny twórca, współpracując z grupą grafików i projektantów w agencji reklamowej.

Zaczęła pracować na Macintoshu używając Photoshopa i Illustratora.

W 1996 roku przeniosła się do Rotterdamu i tam rozwinęła swoje umiejętności ilustracyjne. w ówczesnym czasie inspirowała ją sztuka japońska, manga oraz Republika Projektantów.

Obecnie nadal mieszka w Rotterdamie. Inspiruje ją wiele rzeczy: grafika, architektura, reklama, rysunek i wszystko, co można znaleźć w internecie.

Pracuje dla: Vibe, Marie Claire UK, ESPN, WIRED, Jimmy'z, Moonstruck, Beyman Club, Bijenkorf, Ferrero, Coca Cola, La City (DDB- Paris), Toyota, Gavello, L'Oreal, Primark, Sainsbury's, Printemps.


Proces twórczy

Z jakich narzędzi i mediów korzystasz w swojej pracy?

Illustrator, Photoshop, indesign, Flash, aparat cyfrowy, farby, tusz i wszystko co jest w stanie wywołać zamierzony efekt.

Opowiesz o sposobie w jaki pracujesz?

Myślę o tym co chcę zrobić, zwykle idę do biblioteki i czytam książki na ten konkretny temat, inspiracji i nowych stylów szukam w sieci, drukuję wszystkie rzeczy, które mogą mnie zainspirować. Następnie fotografuję to co mam narysować, drukuję wszystkie zdjęcie i zaczynam szkicować. Szkice skanuję i dokonuję obróbki w Photoshopie lub Illustratorze.

Skąd czerpiesz inspirację?

Najchętniej z lasu, parku i morza. Zwykle jednak inspiracji szukam w książkach o architekturze, w muzyce w filmach i w Internecie. Właściwie wszędzie.


Irene Maria Jacobs online:


Tłumaczenie: Sylwia Banasiak, Ewa Wojtowicz

Ilustracja współczesna


Irene Maria Jacobs


Opowiedz o swoich korzeniach, wykształceniu i doświadczeniu.

Moja matka pochodzi z Niemiec, a ojciec z Holandii. Często się przeprowadzaliśmy, a przez to wiele rzeczy ciągle się zmieniało. W takich warunkach zachować można jedynie ulubione zajęcia, i to takie, które wykonuje się samemu. Dla mnie czymś takim było rysowanie.

Ponieważ potrafiłam rysować wyłącznie dziewczyny, rysowałam je ciągle, zmieniając im tylko ubrania.

Zdecydowałem się później studiować projektowanie ubioru szkole artystycznej im. św. Joosta w Breda w Holandii. Na praktyki pojechałam do Niemiec i tam zdobyłam doświadczenie pracując w agencji reklamowej.

Chciałam dowiedzieć się więcej o projektowaniu graficznym i reklamie. Dlatego skontaktowałam się z dyrektorami artystycznymi moich ulubionych magazynów i poprosiłam ich aby dali mi możliwość zaprezentowania się.

Ten pomysł zakończył się fiaskiem. Nie sprawdziłam się w tworzeniu pomysłów, nie miałam też pojęcia o co tak naprawdę chodziło pracodawcy. Ukończyłam edukację, ale miałam spore wątpliwości czy uda mi się zarobić na siebie pracując w zawodzie. Tuż po studiach zadzwoniłam do wszystkich agencji i magazynów, jaki znalazłam w książce telefonicznej albo w magazynach i w końcu udało mi się załapać na staż do grupy ludzi o nazwie Free lance team (tworzyli ją wolni strzelcy, ilustratorzy, projektanci ilustracji oraz księgowi w Holandii). Dzięki temu zobaczyłem jak to wszystko działa w rzeczywistości. Po trzech miesiącach parzenia kawy i pomagania projektantom oraz ilustratorom, zaproponowali mi współpracę, pod warunkiem, że uda mi się zarobić wystarczającą ilość pieniędzy, aby brać udział w kosztach.

Nauczyłam się pracować na Macu, wizualizować i projektować, dowiedziałam się jak prezentować rzeczy klientowi i jak zdobywać kontakty, czyli wszystko to co wolny strzelec wiedzieć powinien.

Po trzech wspólnych latach postanowiłam spróbować pracy na własną rękę. Znalazłam miejsce w większym mieście I przeprowadziłam się tam, ze względu na niższe koszty.

Wszystkie pieniądze zarobione w redakcji przeznaczyłam na sprzęt i promocję.

Skontaktowałam się z każdym projektantem i dyrektorem artystycznym, którego darzyłam zaufaniem z prośbą o wskazówki jak dotyczące moich prac. Poza tym wielu moich znajomych pracujących jako ilustratorzy i projektanci udzieliło mi cennych rad.

grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs grafika : Irene Maria Jacobs

Opowiedz o swoim studio, usługach oraz klientach.

Moje studio znajduje się w moim salonie. Mam tak krzesło, komputer, biurko i łóżko.

Mam własną stronę internetową, a propozycje współpracy dostaję najczęściej przez e-mail. Ze zleceniodawcą rozmawiam przez telefon, messengera lub Skype.

Czy potrafisz opisać swój styl?

Nie, dlatego, że stale się on zmienia... zlecenia różnią się od siebie, a trendy i możliwości jakie daje komputer zmieniają się każdego roku.

Mogę za to powiedzieć jakie style mnie inspirują. Na przykład Manga (myślę, że zaczęło się od Designers Republic w 1994) Funkcjonalizm Informacyjny (najpierw był Wallpaper i ilustracje z Illustratora, przypominające plakaty z około 1910/Ludwig Hohlwein /Graz/Bernhard/Bradley). Teraz staram się jak najbardziej ograniczać czas spędzany przed komputerem ponieważ praw do odpoczynku zaczęło się domagać moje ramię wykończone pracą z Ilustratorem. Próbuję więc łączyć w pracy różne techniki. Uwielbiam Secesję, chociaż prawdą jest że jest już ona mocno wyeksploatowana i wielu ludzi jest już nią po prostu znudzona. Kocham też ludzi i przyrodę więc staram się pracować także z nimi.

Co starasz się przekazać przez swoją sztukę?

To co myślę, a nie potrafię ubrać w słowa oraz to czego chcą inni - a to znacznie trudniejsze zadanie.

© Irene Maria Jacobs