WEBESTEEM | BATTLE AREA | FORUM
art & design
webesteem magazine | nr 2 | fotografia
art & design
art & design

No nieźle.
Wydruk będzie tak świetny,
że kolegom na dużej przerwie oczy zbieleją.

Fotografia

Pixelowe (po)rachunki

 

"Co decyduje o jakości zdjęć wykonanych aparatem cyfrowym?". Większość sprzedawców w sklepach fotograficznych odpowie bez zająknięcia: "wielkość matrycy mierzona w megapikselach". Szybko, pewnie i treściwie. Przecież to proste - im więcej pikseli, tym lepiej.

Matryca aparatu cyfrowego jest elementem składającym się z milionów punktów (pikseli) światłoczułych. Każdy z nich jest wrażliwy na wpadające przez obiektyw światło i reagując na różne jego wartości wytwarza określony ładunek elektryczny. Szereg ładunków przekazywany jest do przetwornika analogowo-cyfrowego. To on korzystając ze specjalnego oprogramowania (firmware) zamienia go na postać cyfrową i zapisuje w pamięci aparatu.

Powszechnie wykorzystywana do zapisu fotografii kompresja JPG nie zmniejsza ilości pikseli (rozdzielczości) w obrazie. Wyszukuje obszary o podobnej kolorystyce, dzieli obraz na kwadraty różnej wielkości i w ich ramach dokonuje redukcji do pasm tonalnych lub jednej barwy. Zmniejsza to objętość pliku, lecz tracimy bezpowrotnie na jakości. Oczywiście wniosek nasuwa się jeden: zdjęcia musimy zapisywać w największej dostępnej w menu rozdzielczości (large) i używać najmniej stratnego stopnia kompresji (fine). Zapiszemy mniejszą ilość zdjęć, ale w najlepszej jakości. » » »


zobacz całe zdjęcie: » » »

Wykonane na naszym dwupikselowym aparacie zdjęcia otwieramy w najlepszym programie edycyjnym do fotografii Photoshop i przygotowujemy do druku. » » »

Komendy auto levels, auto contrast, auto color wybrane z menu Image -> Adjust i zdjęcie nie do poznania. » » »

Następnie wybieramy Image -> Image size i w otwartym oknie modyfikujemy wartość resolution (rozdzielczość) na zalecaną powszechnie dla fotografików wartość 300 ppi (pikseli na cal). » » »

Zaraz, zaraz - nasza drukarka ma o wiele większą rozdzielczość. Na pudełku służącym obecnie za stojak pod kolumnę głośnikową napisano 1400 dpi. Coś nie tak? Na to wygląda. Nie dość, że liczba za duża w stosunku do tej wzorcowej trzysetki to jeszcze jakieś dpi.

Większość urządzeń przeznaczonych do edycji, prezentacji i zapisu obrazu dzieli go na punkty - dobrze nam znane piksele. Drukarki działają jednak inaczej. Mianowicie aby wydrukować piksele składające się na obraz, wypełniają je na papierze drobnymi kroplami (dots) atramentu. Za proces ten odpowiedzialne jest oprogramowanie (sterownik) drukarki. Właśnie ilość tych kropli możliwa do umieszczenia na calu papieru wyznacza rozdzielczość drukarki mierzoną w dpi (krople na cal). Pojaśnione? Tak, więc jedziemy dalej. Zwiększając rozdzielczość automatycznie rośnie ilość pikseli. Hurra - im ich więcej, tym lepiej, jak zapewnił nas miły sprzedawca. Jednak w sąsiednich polach nie zmienia się wielkość wydruku (print size) mierzona w calach lub centymetrach. Nie ma sprawy - ją także możemy zmienić, a w dodatku wraz z jej zwiększaniem, ponownie rośnie ilość pikseli. No nieźle. Wydruk będzie tak świetny, że kolegom na dużej przerwie oczy zbieleją. » » »

Tym bardziej, że możemy wydrukować teraz to zabawne zdjęcie Witka z ostatniej imprezy w formacie A4 dla każdego w klasie, ponieważ zestaw napełniający kupiony tak tanio na giełdzie jest naprawdę wydajny, a kolory są takie same co z oryginalnego pojemnika. » » »


zobacz całe zdjęcie: » » »

Zdjęcia drukują się długo, ale opłaca się czekać.

Czy aby na pewno? Jeśli okaże się, że nie - przestań ufać sprzedawcom. » » »

P.S. Artykuł dedykuję wszystkim tym, którzy nie są świadomi, że robiąc w trybie makro zdjęcie butelki po szampanie należy wyłączyć lampę błyskową. A tych, którzy to wiedzą, albo nigdy na taki pomysł nie wpadli zapraszam do dyskusji.

Adam Szrotek

art & design
webesteem magazine | nr 2 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2004 webesteem.pl  
art & design