WEBESTEEM | BATTLE AREA | FORUM
art & design
webesteem magazine | nr 3 | film
art & design
art & design

Dlaczego
Smith
jest taki wyjątkowy?
Bo właśnie w wyjątkowy sposób opowiada proste historie

Ludzie

Kevin Smith
Kevin Kowalski. Kim jest Kevin?

 

Kevin Smith jest przedewszystkim rezydentem jednej strony w jubileuszowym numerze Playboy'a, który powinien być Wam bliski z dwóch prozaicznych powodów – primo: designerom i pięknym kobietom zawsze było i powinno być po drodze, secundo: to właśnie ten numer, który zauważył webesteem'a jako kopalnie tego co piękne i ciekawe. Zupełnie jak Playboy, prawda?

 

Wspomniana jedna strona Kevina to zdjecie. Ktoś w redakcji wpadł na doskonały pomysł zmiksowania żądzy drzemiących w reżyserze, jego samego, czystej kliszy. Zdjęcia robi wiele osób, ale zwróć uwagę, że w tym konkretnym przypadku związano ręce twórcom – jeżeli jesteś całe życie przyzwyczajony do praktycznie nieograniczonych możliwości prezentowania obrazu na szklanym ekranie, to zostawienie reżysera samopas z jedną klatką filmu do wykorzystania to pewne ograniczenie, paradoksalnie – brzemienne w skutkach.

Co w takiej sytuacji zrobił Kevin? Kevin sfotografował Supermana z piekną i (a jakże!)roznegliżowaną Lois Lane. Skąd znamy Supermana? Ano Superman to nadczłowiek, jego główną mocą jest to, że zmieniając fryzurę ze zwisającego loczka na czole na klasyczny przedziałek potrafi oszukać cały świat i prowadzić podwójne życie bez konsekwencji. Oprócz tego potrafi parę niezłych sztuczek, umie skakać jak Adam Małysz, ma wzrok Leszka Balcerowicza i siłę Mariusza Pudzianowskiego. Kevin Smith wybrał m. in. taką tematykę, bo komiks jest mu wyjątkowo bliski i kiedy tylko Kevin może, tj. dostanie do ręki kamerę, przemyca go na taśmę filmową.

Wiemy już co Kevin lubi. Zdobycie drugiej bazy to zdobycie wiedzy na temat źródeł zarobkowania Kevina. Otóż Kevin kręci fimy i dostaje za to pieniądze. Kevin kręci komedie, ale specyficzne. Rodzajów komedii mamy kilkanaście, każda następna może być zaszufladkowana do którejś z kategorii. I tak np. protoplastą komedii romantycznych jest „Śniadanie u Tiffaniego”, a podwaliny teen movies na modłe „American Pie” zrobił nam w latach osiemdziesiątych John Hughes filmami takimi jak np. „Breakfast Club”. Znasz reżysera ulubionych komedii? Jest tylko kilku twórców komedii, których nazwiska są powszechnie znane. Pewnie kojarzysz Woody Allen'a, znasz rodzimego Bareje, słyszałeś pewnie o Richardzie Curtis'ie (a jeżeli nie to zobacz z kim najchętniej współpracuje Hugh Grant) i, mam nadzieję, o Kevinie Smith'ie.

Dlaczego Smith jest taki wyjątkowy? Bo właśnie w wyjątkowy sposób opowiada proste historie. Proste, bo jego komedie nie operują gagami w stylu upadków na skórce od banana (kiedy ostatnio wiwinałeś orła na skórce od banana, he?) tylko tym co siedzi w nas samych, budzi radość i obrzydzenie. Przykład? Zobacz "Chasing Amy", gdzie Ben "Piękny" Afleck bije sie z własnym sobą o miłość do kobiety z dużym przebiegiem i bogatymi wrażeniami z pogranicza ars armandi i pornografii. Zobacz jak nasz mały Benny nie kupuje Mercedesa swojej wybrance, tylko daje jej do ręki ich własną historię w postaci komiksu. Znasz to? Znasz! Może nie dokładnie tak samo, ale sens zostaje zachowany.

Kiedy polecą końcowe napisy "Chasing Amy" zobacz dla odmiany "Dogme" gdzie spółka autorska znana z "Good Will Hunting", czyli Ben Afleck i Matt Deamon uchylą Ci nieba w sposób, jaki nigdy nie przyszedłby Ci do głowy. Anioły, gówniane potwory – to jest fantastyka, owszem, ale wyżej wspomniane proste sprawy sa i tutaj, tyle, ze ubrane w nieco inne ciuszki. Jest pytanie o wiarę, o jej sens, o kościół i jego racjonalność, o życie wiernych i o to, czy za światełkiem na końcu tunelu jest coś fajnego. Oczywiście dowiesz się też co anioły mają między nogami...

Te dwa filmy to część sagi dziejącej się w New Jersey – stanie Kevina. Do w/w należałoby jeszcze dorzucić "Clerks", "Mallrats", "Jay and Silent Bob strikes back" i film, który wejdzie dopiero do kin "Jersey Girl". Smith to naprawdę fajna sprawa, co jak co, ale Was bym nie okłamał... Przy następnej okazji dowiemy się kim jest Milczący Bob, czy Jay lubi przeklinać i czy Ben Afleck gra jedynie w kiepskich adaptacjach komiksów i melodramatach na miarę "Pearl Harbor"...

Wojtek Szczęch

art & design
webesteem magazine | nr 3 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2004 webesteem.pl  
art & design