![]() |
![]() Świadomie |
Recenzja Adrian Frutiger
Człowiek i jego znaki
Znaki, symbole, sygnety i sygnały są w swej różnorodności językiem naszych czasów, utrwalającym się i przenikającym naszą codzienność. Obejmują i zachowują to, co było dawniej i są wskazówką dla tego, co nastąpi.
Tymi słowami autor kończy książkę o znaku. Książkę, którą przeczytałem z wielką przyjemnością. Właściwie to jej jeszcze nie skończyłem czytać. Zostawiłem sobie "na potem" 9 stron. Jakoś tak się dzieje, że te książki, które wywierają na mnie duży wpływ pozostają nieskończone. Myślę, że to dlatego, żeby mieć świadomość, że przyjemność czytania właśnie tej książki jest jeszcze nieskończona. Ale wracam do książki. Autor książki, Adrian Frutiger, to szwajcarski artysta grafik i światowa postać typografii. Jest specjalistą i międzynarodowym autorytetem komunikacji wizualnej. Kilka słów o postaci Adriana Frutigera można przeczytać w artykule "Znaki Adriana Frutigera" Maćka Podstolskiego w pierwszym numerze magazynu art&design. Książkę "Człowiek i jego znaki" przeczytać mogą nie tylko graficy i osoby zawodowo związanym z projektowaniem graficznym lub produkcją grafiki. Książka może zainteresować także etnologów, historyków, kulturoznawców i psychologów a tak naprawdę każdą osobę, która kiedykolwiek zadała sobie pytanie: dlaczego to, co widzę, kojarzy mi się właśnie z tym, a nie z czymś innym?. Jest dla tych, którzy zastanawiają się nad istotą znaku (symbolu), jego uwarunkowaniem geograficznym, historycznym, psychologicznym. Z książki dowiemy się więc o kompozycji płaskiej, kompozycji przestrzennej, o linii, o perspektywie, o pionach, o poziomach, o znakach, o symbolach, o rodzajach i pochodzeniu pisma, o heraldyce, poznamy w skrócie alfabety świata.
Teoria przedstawiona nam w książce jest doskonale ilustrowana rysunkami. Książka jest napisana zwięźle i oszczędnie, z bardzo przejrzystym układem treści. Sam autor pisze o tym w następujący sposób: "Cechą charakterystyczną niniejszego tomu, jak wszystkich innych książek, jest jego dwuwymiarowość druku. Świadomie zrezygnowałem w tym studium z używania więcej niż dwóch kolorów i stosowania półtonów, a więc oddania obrazów w plastycznej, wielobarwnej formie. Ponieważ jest to rozprawa o znakach, to ograniczenie powinno pozytywnie przyczynić się do uzyskania jednolitego wyrazu wszystkich figur. Dzięki temu będą się ściśle ze sobą wizualnie wiązały, a zatem dawały się łatwo porównać." Taka jest ta książka. Polecam. P.S. Ciekawostka. Wszystkie magistrackie tablice informacyjne w całej Warszawie opisane są krojem pisma zaprojektowanym przez Frutigera. |