Autoportret
Gabriele Rigon
Zdaje się, że jestem fotografem-farciarzem. Robię zdjęcia i nadal pilotuję helikoptery we włoskiej marynarce powietrznej.
Z fotografią zetknąłem się już w dzieciństwie - mój dziadek prowadził studio fotograficzne, założone przez swego ojca w 1898 roku. Pierwsze, profesjonalne fotografie wykonałem w wojsku, gdzie dokumentowałem loty mojej grupy. Miało to miejsce w trakcie trwania misji ONZ w Namibii, w 1990 roku. Fotografia lotnicza i kobiecy akt posiadają według mnie wiele zbieżności: będąc w powietrzu, unosząc sie między niebem a ziemią, czuję sie wolny. Pozbawiony skrzydeł, wolność znajduję w robieniu zdjęć.
Naga kobieta to dla mnie najczystsza forma natury. Jej piękno porusza mnie tak bardzo, że próbuje wyrazić swoje odczucia poprzez fotografie. Za każdym razem, kiedy zwalniam migawkę, utrwalam kobiece piękno w czasie i nadaję mu rangę symbolu. Dzisiejsze czasy przyzwyczajają nas coraz bardziej do szybko przemijających, multimedialnych obrazów. Sztuka fotograficzna stanowi dobrą okazję do odtworzenia klasycznych wartości i nadania pracom erotycznym, wartościowych wymiarów. Kiedy spoglądam w przeszłość zauważam, iż starożytny model piękna uległ niezbyt wielu przemianom.
Pomimo tego, kobieca nagość nadal zniewala i prowokuje. Zdaje się być wszędzie akceptowana, pojawiając sie nawet w ogólnodostępnej reklamie. Traktowana jest również jako sztuka : posiadanie oryginalnego zdjęcia ulubionego fotografa ma taką samą wartość, jak posiadanie obrazu znanego malarza. Rezultat jest taki sam: posiadasz wizerunek pięknego ciała o zagadkowej osobowości. Uważam, że dobry fotograf potrafi wychwycić kobiecość w każdej modelce. Osobiście preferuję fotografie zmysłowe, gdzie właśnie kobiecość jest najważniejsza. Natasha, moja siostrzenica, to moja ulubiona modelka. Piękna, jest ulubionym obiektem moich fotografii. Istnieją lepsze i gorsze fotomodelki. Znane piękności, często nie są pierwszym wyborem fotografów. Sam wybieram te, które znam. Łatwiej jest mi wówczas ocenić ich możliwości. Kiedy pracuję z nieznaną mi kobietą, mam trudności z interpretacją jej piękna i osobowości. Wszystkie moje modelki znam bardzo dobrze i pozują do zdjęć za darmo. Są amatorkami i pracują wyłącznie dla mnie. Jest ich niewiele, lubię koncentrować sie na małej grupie. Specyfika tej pracy wymaga dobrego poznania modelki.
Im lepiej ją znam, tym lepsze osiągnę rezultaty. Dziewczyna, z którą się rozumiem, będzie bardziej naturalna w obecności kamery. Przed rozpoczęciem każdej sesji wspólnie przeglądamy fotografie; dzięki temu łatwiej jest mi wyjaśnić, co chcę osiągnąć.
Praca we Włoszech to ogromny przywilej. Dziewczyny są tutaj postrzegane jako klasyczne i zmysłowe piękności. Dla mnie ich atrakcyjność tkwi w ich uwodzicielskich oczach i sposobie, w jaki spoglądają w obiektyw. Współpracowałem również z modelkami rosyjskimi; uważam je za wyjątkowe profesjonalistki. Ich oszałamiające ciała są jak rzeźby. Natomiast cała zmysłowość włoskich kobiet ukryta jest w ich oczach. Natura tego zawodu może rodzić sytuacje, gdzie stosunki między fotografem a modelką mogą stać sie bardziej bliskie niż spotykane w innych profesjach. Wprowadzenie swobodnej atmosfery sprawia, ze modelka odda kamerze całe swe piękno i zmysłowość. Jako fotograf, próbuję skraść fragment jej prywatności, ale dostanę tylko tyle, na ile mi pozwoli.
Ta gra ma swoje limity i obie strony powinny pamiętać, że jest to przede wszystkim praca. Wiele osób, widząc moje prace, zapytuje, czy jestem romantykiem. Odbieram to jako komplement i zarazem sygnał, że udaje mi się przedstawić kobiety we właściwy sposób. Jestem romantykiem, a piękno sprawia, że chcę przy pomocy swojego aparatu tworzyć poezję.