WEBESTEEM | BATTLE AREA | FORUM
art & design
webesteem magazine | nr 5 | design
art & design
art & design

Niestety
designerzy
nie zostali tak sowicie obdarowani przez MM jak programiści

Software

Flash MX 2004 (Professional)

 

Minęło już ponad pół roku od kiedy Macromedia (MM) zrobiła nam miłą niespodziankę wypuszczając na rynek najnowszą wersję Flasha, która została opatrzona przydługą nazwą Flash MX 2004. Tym razem program wydany został w dwóch wersjach, zwykłej i Professional. Oczywiście razem z programem pojawił się również nowy Flash Player 7, od którego popularności zależy to, czy nowy produkt MM przyjmie się na rynku.

 

Do tej pory na tematycznych forach związanych z grafiką/webdesignem pojawiają się co jakiś czas pytania w stylu „czy warto inwestować w nowego Flasha, czy jeszcze czekać?”. Oczywiście na tego typu pytanie bardzo ciężko jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko sprowadza się do celów w jakich będziemy wykorzystywać to oprogramowanie. Postaram się nieco przybliżyć nowości jakie pojawiły się w ostatniej odsłonie Flasha, aby wybór ten choć trochę ułatwić.

Developer

Zmiany docenią przede wszystkim developerzy. Macromedia koncentruje swoje prace na tym, by Flash stał się rozbudowanym narzędziem programistycznym, stąd też tutaj pojawiło się wiele nowości.

Na pierwszy ogień pójdzie oczywiście ActionScript 2.0. W tej dziedzinie nowy Flash zrewolucjonizował dotychczasową pracę programistów. MM poprawiła tu przede wszystkim semantykę dotycząca OOP. Koniec z prototypami, możemy teraz tworzyć „normalne” klasy, podobnie jak w innych językach. Oprócz tego możemy teraz definiować interfejsy dzięki którym możliwe jest wielokrotne dziedziczenie.

Oprócz lepszego wspomagania obiektowości niewątpliwą zaletą AS 2.0 jest pojawienie się kontroli typu danych. Jeśli nie jesteś programistą, nie musisz się jednak obawiać tego, że AS stanie się teraz bardziej skomplikowany. Kontrola typów została wprowadzona po to, aby pomagać, a nie przeszkadzać w kodowaniu dlatego jeśli nie chcesz, nie musisz z niej korzystać. Należy tutaj podkreślić, że typy sprawdzane są tylko podczas kompilacji i ewentualne znalezione błędy są jedynie sygnalizowane programiście.

Według mojej subiektywnej oceny mankamentem programu jest konieczność definiowania nowych klas w osobnych plikach: NazwaKlasy.as. Takie rozwiązanie powoduje czasami niepotrzebne zamieszanie. Z pomocą przychodzi nam jednak nowe okno o nazwie Project. Mamy teraz możliwość tworzenia projektów do których możemy dołączyć wszystkie media z jakich korzystamy. Ułatwia to nam nawigacje po projekcie i testowanie go – wystarczy wcisnąć przycisk Test Project, aby eksportowane zostały wszystkie pliki fla, które się w nim znajdują.

Język AS 2.0 został oczywiście bardzo rozbudowany w porównaniu do swojego poprzednika. Pojawiły się nowe, wbudowane klasy. Z ważniejszych należy wymienić TextField.StyleSheet – w końcu możemy korzystać z CSS formatując dynamicznie tekst. Długo przyszło nam na to czekać, ale warto było. Wykorzystanie klasy pozwala nie tylko na wczytanie pliku arkusza, ale również na dynamiczną zmianę stylów w nim zdefiniowanych. Zmiana formatowania tekstów na stronach wykonanych we Flashu staje się teraz równie prosta jak w przypadku HTMLa.

Na forach internetowych dotyczących Flasha ciągle pojawiają się dwa rodzaje pytań, pierwsze to jak zrobić preloader, a drugie o tym jak pozbyć się menu kontekstowego playera. Nowy FP 7 nie pozwala nam co prawda na wyłączenie tegoż menu, ale możemy zdefiniować własne. Służy do tego klasa ContextMenu, dzięki której w końcu mamy jako taką kontrole nad prawym przyciskiem myszy. Możemy np. stworzyć link, na który użytkownik klikając prawym przyciskiem myszy uzyska dostęp do opcji „Open in new window”. Możliwości wykorzystania jest wiele, zwłaszcza w aplikacjach internetowych.

Renowację przeszły również komponenty. Mamy teraz dostęp do kilkunastu komponentów tworzących interfejs użytkownika. Muszę nadmienić, że tym razem wyglądają one zdecydowanie lepiej niż odpychające ScrollBar, Button czy ComboBox z wersji MX. Mamy tu też pierwszą różnicę między wersją zwykłą a Professional programu. Wersja „profesjonalna” dostarcza nam dodatkowych komponentów związanych z plikami audio/video. Dzięki kilku ruchom myszki możemy wstawić na stronę w pełni funkcjonalny odtwarzacz mp3 lub flv (Flash Video). Oprócz tego MM dostarcza programistom użyteczne komponenty wspomagające wymianę danych.

Zmieniła się nieco filozofia tworzenia komponentów, które nie są już tylko zbiorem MovieClipów w bibliotece. Flash wykorzystuje skompilowane pliki komponentów dzięki czemu nie mamy już bałaganu w bibliotece. Minusem tego rozwiązania jednak jest trudność w przypadku gdy chcielibysmy wprowadzić jakies poprawki w module.

Do obsługi komponentów stworzone zostało specjalne nowe okno nazywające się „Component Inspector”. Możemy dzięki niemu konfigurować komponent i tworzyć „powiązania” (bindings). Nie jest to artykuł, w którym mógłbym opisać to rozwiązanie ale polecam poczytać o tym na stronie producenta i w helpie. To naprawdę potężne i przydatne narzędzie.

Podsumowując, w nowym Flashu MX 2004 pojawiło się sporo nowości dla developerów. Szczególnie w wydaniu Pofessional, w którym oprócz wymienionych dostaniemy możliwość również tworzenia aplikacji na formach lub animacji na slide’ach, do FP7 dodała w końcu obsługę rolki w myszce dzięki czemu wygodniej będzie się czytać strony flashowe nawet z wyrafinowanymi scrollami.

Designer

Niestety designerzy nie zostali tak sowicie obdarowani przez MM jak programiści. Nie jest jednak tragicznie. Wspomniałem wcześniej o slide’ach. Jeśli wybierzemy Slide Presentation to pojawi się na ekranie nowo otwarty plik z tą różnicą, że po lewej stronie będziemy mieli nowe okno z pokazanym drzewkiem slide’w. Są to podobne okna jak w przypadku prezentacji w PowerPoint. Jedno okno może być dzieckiem drugiego co bardzo upraszcza prace (grafika znajdująca się „na” rodzicu” jest widoczna w każdym dziecku – można w ten sposób tworzyć interfejs widoczny w każdym miejscu prezentacji). Prezentacja lub slideshow w 10 minut? Nic prostszego, w nowym Flashu to naprawdę nie stanowi problemu.

Jeśli nie Flash to co? Wiele osób na to pytanie odpowiada jednym słowem: Swish. Dlaczego? Ponieważ w tym programie bardzo łatwo tworzy się proste animacje, szczególnie te z wykorzystaniem tekstu. Macromedii najwyraźniej nie podoba się ta konkurencja i w MX 2004 wprowadziła Timeline Effects. Jest to zbiór kilku efektów, które niestety nie grzeszą wielką funkcjonalnością, pomysłowością czy chociażby dobrym wykonaniem. Na szczęście MM podeszła do sprawy nieco inaczej niż producent Swisha. Użytkownik ma wolną rękę i może sam tworzyć nowe efekty. Jak?? Z pomocą przychodzi nowy język we Flashu: JavaScript Flash (JSFL).

JSFL nie jest językiem, w którym tworzy się strony czy prezentacje, tworzy się w nim komendy wydawane Flashowi. Można to porównać do Actions w Photoshopie z ta różnicą, że tutaj mamy normalny język programowania. W ten właśnie sposób tworzymy nowe efekty flashowe, ale możemy również ułatwiać sobie życie. Ile razy zdarzyło Ci się ustawiać na scenie dziesiątki MC i dopasowywać je do siebie, obracać, nadawać Instance Name i jeszcze zmieniać poziom alpha? Teraz można to zrobić szybciej pisząc odpowiednią komendę w JSFL. To jeszcze nie wszystko co potrafi ten język. Już w kilka dni po premierze nowego Flasha pojawiły się pierwsze nowe narzędzia napisane w tym języku. Nie wystarcza Ci rysowanie okręgów i prostokątów? Możesz napisać lub ściągnąć z Internetu nowe narzędzia. Oczywiście nie ma róży bez kolców. W Photoshopie praktycznie każdy może stworzyć jakieś akcje. W przypadku JSFL niestety trzeba poznać język i mieć jakieś podstawy programowania. Jeśli jednak to nie stanowi dla Ciebie problemu, to w zachodnich księgarniach pojawiły się już książki, z których można szybko nadrobić zaległości i w pełni wykorzystywać nowe zalety Flasha.

Dla tych, którzy programowaniu mówią stanowcze „nie” MM przygotowała nowy sposób tworzenia interaktywnych stron. Pomysł ten również do złudzenia przypomina rozwiązania ze Swisha, mowa tu o Behaviors. Możemy na przykład stworzyć MovieClip, a następnie za pomocą dwóch kliknięć załadować do jakiegoś innego MC nowy plik swf. Niestety ta metoda przygotowania strony ma swoje poważne wady. Możliwości tego rozwiązania są bardzo ograniczone dlatego nie da się w ten sposób tworzyć skomplikowanej nawigacji czy ciekawych efektów wizualnych. Uważam jednak, że tego typu rozwiązania są Flashowi bardzo potrzebne gdyż powoli staje się on coraz bardziej skomplikowany i ciężko jest laikowi rozpocząć z nim pracę.

Prócz tych wszystkich nowości jakie niewątpliwie stanowią plus nowego Flasha i które zadecydują o tym, ile osób postanowi w niego zainwestować, jest jeszcze kilka szczegółów wartych uwagi. Muszę wspomnieć np. o edytorze plików zewnętrznych (tylko Professional) dzięki któremu niepotrzebne stają się dodatkowe programy do tworzenia klas (przypominam, że w AS 2.0 każda klasa musi być definiowana w osobnym pliku) i innych fragmentów programu. Pojawił się też długo wyczekiwany History Panel, którego zasady działania chyba objaśniać nie muszę. Jest jeszcze mnóstwo innych drobiazgów o których już wspominać nie będę. Moim zdaniem, Flash MX 2004 to dobry program, który z każdą wersją staje się lepszy. Nie jest to jednak program doskonały i jak każdy zawiera błędy. Webdesign nie stoi w miejscu, użytkownicy Internetu wymagają coraz więcej, a same strony stają się ogromnymi produkcjami. Myślę, że nie warto pozostawać w miejscu, a im dłużej zwlekamy tym gorzej dla nas. Na pytanie jednak, czy jesteś w stanie zapłacić za zmiany w programie, które tu opisałem, musisz sam(a) sobie odpowiedzieć.

Paweł 'Magnum' Piotrzkowski

Behaviors Component Inspector Form Application

Components Timeline Effects www.macromedia.com

 

art & design
webesteem magazine | nr 5 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2004 webesteem.pl  
art & design