WEBESTEEM | BATTLE AREA | FORUM
art & design
webesteem magazine | nr 6 | design
art & design
art & design

Prawidłowo
określona
dokumentacja powstającego serwisu to klucz do tak zwanego sukcesu

Projektowanie wstępne

Zanim uruchomisz Photoshopa

 

Dzień dobry, moje nazwisko Jacek Opaluch, w przeciwieństwie do kolegi Mościckiego nie będę dawał konkretnych rad, jak zaprojektować dobrą stronę, ponieważ i tak nikt rad nie słucha.

 

Opowiem co powinno się robić, zanim zacznie się pilnować, żeby kolumna z tekstem nie zawierała więcej niż 70 znaków... A właściwie: jak myśleć, aby strona, która opuści fabrykę, spełniała swoją funkcję.

To jest jedyne słuszne kryterium: realizacja postawionych celów.

1.

Zaczyna się zazwyczaj od klienta. Czasami od nas samych, jeśli robimy to dla siebie.

Właśnie od tego momentu rozpoczyna się projektowanie strony. Jeszcze bez narzędzi, już ze świadomością, że wpływamy na to, jak strona będzie wyglądać i funkcjonować.

Przede wszystkim: dlaczego.

Po drugie: dla kogo.

Po trzecie: jaki ma być efekt.

Dlaczego ta strona ma powstać: inaczej zacznę myśleć o projekcie portfolia fotografa, inaczej o małym www dla kancelarii rachunkowej. Dwa różne zagadnienia, dwa różne podejścia do tematu.

Definiuję problem.

Kto będzie oglądał tą stronę? Kto będzie z niej korzystał? Czy chcę przedstawiać coś użytkownikowi, czy pozwolić mu wybierać treści? Co użytkownik ma osiągnąć, korzystając ze strony? Jakie narzędzia mają mu na to pozwolić?

Co ma być efektem powstania serwisu? Sprzedaż? Świadomość? Promocja?

2.

Nie uruchamiam Photoshopa dopóki nie będę miał w ręku papieru.

Dopóki nie będę miał w skrzynce maila.

Wcześniej zadałem klientowi serię pytań. Dlaczego chce mieć tą stronę (i każda odpowiedź jest prawidłowa, jeżeli tylko jest sensowna- bo żona chce równa się bo chcę sprzedawać)? Czy porusza się w sieci? Czego oczekuje od tego medium?

Zwracam mu uwagę, że stworzenie wizytówki na serwerze twojawizytówka.pl to to samo co podrzucanie ulotek pod swoje drzwi.

Pytam jakie ma materiały, czy dysponuje jakimś, choćby podstawowym system identyfikacji. Próbuję go zainteresować tym, jak wyglądają strony o podobnym profilu w sieci (czy wie, jak działa jego konkurencja; czy coś mu się podoba; czy potrafi wskazać inne rozwiązania o podobnym profilu).

Wymagam od klienta, aby jasno i precyzyjnie określił zakres strony. Pytam o szczegóły - rodzaje funkcjonalności, doświadczenie, etc.

I oczywiście rozmowa o pieniądzach: najbardziej delikatna sprawa. Staram się przedstawić orientacyjną wycenę, oczywiście dopiero po poznaniu struktury. Koszta materiałów, hostingu, domeny, ewentualnej opieki. Konkretnie.

Mam brief, mam zaczątek specyfikacji.

3.

To wszystko razem się spisuje, podsumowuje. Obie strony składają zamaszyste podpisy.

Jest podstawa do pracy - opis strony.

Prawidłowo określona dokumentacja powstającego serwisu to klucz do tak zwanego sukcesu. Bez tego nie można zaplanować nie tylko całego procesu związanego z produkcją, ale także dokładnej wyceny. Dobra dokumentacja to po prostu napisany serwis.

4.

W tym momencie powinniśmy posiadać rzeczy, które są fundamentami przy tworzeniu strony: kompletny opis zawartości serwisu, opis jej funkcjonalności (wyznaczenia zakresu interaktywności), materiały, informacje dotyczące preferencji i „przymusów” graficznych.

5.

Jeszcze chwila.

Czas zrobić mapę serwisu, przymierzyć się do całej architektury informacji, już nie w sensie CO ale JAK. Zaczynamy porządkować nawigację. Najpraktyczniej oprzeć hierarchię na podziale tematycznym, rozrzedzić ją poprzez wyraźne wyodrębnienie bloków wspólnych zagadnień. Uzyskamy w ten sposób nie tylko klarowniejszy wygląd samych elementów nawigacyjnych, ale także możliwość aranżacji. Słowem, unikniemy efektu belki z 15 linkami.

Ważność, hierarchia tematyczna, logika.

6.

Na samym końcu tego całego zamieszania otwieramy jakiś fajny program graficzny i wizualizujemy to, co już zostało ustalone.

Aha - cały czas pamiętamy o marginesach.

Dobranoc państwu.

jacek opaluch (mokode) @ seventhmodel.com

art & design
webesteem magazine | nr 6 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2004 webesteem.pl  
art & design