WEBESTEEM | BATTLE AREA | FORUM
art & design
webesteem magazine | nr 7 | antykwariat
art & design
art & design

Zaprezentowany tekst pochodzi
z wydanej w 1854 roku w Lipsku pracy Ambrożego Grabowskiego:

Skarbniczka
naszej archeologji
obejmująca średniowiekowe pomniki wojennego budownictwa Polaków, wiadomości do dziejów sztuk pięknych w Polsce, oraz wspomnienia z naszej przeszłości i t. p. przez Ambrożego Grabowskiego, krakowianina,
z 39. wizerunkami baszt i bram krakowskich
wydanie J. N. Bobrowicza
Lipsk, Nakładem Księgarni Zagranicznej. 1854.

Kunszta i rzemiosła

Odlewnictwo dzwonów,
armat, a może i monumentów

 

Skarbniczka naszej archeologji obejmująca średniowiekowe pomniki wojennego budownictwa Polaków, wiadomości do dziejów sztuk pięknych w Polsce, oraz wspomnienia z naszej przeszłości i t. p. przez Ambrożego Grabowskiego, krakowianina, z 39. wizerunkami baszt i bram krakowskich. III. Różne kunszta i rzemiosła w Krakowie.

 

Sztuka ludwisarska od dawna w Krakowie była wykonywaną. Ludwisarze, odlewacze armat, w czasach odległych tu osiedleni, trudnili się także i odlewem dzwonów, i oba te rzemiosła w dawnych zapisach jednakiem oznaczano mianem, Ruffifusores, Rotgiesser, Pixidarii.

Z tej liczby grobowych pomników, chrzcielnic starożytnych kruszcowych, dzwonów, balustrad i t. p. w kościołach krak., znajdujących się, można się domyślać iż takowe miejscowym są wyrobem, a modelów do nich że dostarczali rzeźbiarze krakowscy. - Gdyby zatem w przyszłości dał się wynaleźć ślad na to, że monumenty Kardynała Fryderyka Jagiellończyka, Piotra Salomona, tudzież dawniejszy od nich przekunsztownej roboty Filipa Callimacha Buonacorsi, w Krakowie były odlane; tedyby one dać mogły świadectwo, na jak świetnym sztuka odlewnicza styka u nas stopniu. - Pomniki te do najpiękniejszych jakie istną policzyć się mogą: wytworność w postawie figur, dobry smak w układzie ubiorów, lekkość fałdowań i delikatność wykonania, stają za świadków znakomitej biegłości artystów, których nazwiska do nas nie doszły, bo ani miano ani monogram na żadnym z tych pomników się nie znajduje.

W dawnych zabytkach domysłowo tylko wyrzekłem - na p. 224., że monument bronzowy Kard. Fryderyka może w Krakowie był odlany, i domniemanie to od rzeczywistości nie zdaje się być dalekiem. - Fryderyk Faber, autor znakomitego teraz wychodzącego dzieła : Conversations-Lexicon für bildende Kunst, w Tomie IV., str. 516. tego jest zdania, że owa mosiężna tablatura dłutem rytowniczem wykonana, leżąca poziomo przed wielkim ołtarzem Katedry krak.. która jest częścią tego pomnika, z pewnością za dzieło miejscowego (krakowskiego) artysty poczytana być może. - Ale co do ważniejszej (plastycznej) połowy tego pomnika, mianowicie postaci klęczącego Kardynała przed wyobrażeniem Najśw. Panny, któremuto utworowi największą zaletę przyznaje, wpada na niczem nie poparty wniosek, że tak doskonały odlew w owym czasie, mógł tylko wyjść z pracowni Piotra Vischera w Norymbergu; a w Tomie Vtym, str. 54., już go wprost sławnego tego odlewnika dziełem być mieni. - Twierdzenie takowe bez dowodu nie zasługuje na uwagę, ani monopolu Vischera w tego rodzaju pracach nie upodobnia do prawdy, tem bardziej (jak to i sam Faber mówi), że nie masz na tym monumencie ani nazwiska ani monogrammu Vischera (dwie ryby, Fische), czem on zwykle prace swoje znaczył. - I w rzeczy samej, po najbaczniejszem obejrzeniu tegoż, nic mi się dopatrzyć nie dało prócz napisu Maria, na taśmie spinającej kapę na piersiach ś. Stanisława; przeto domniemanie moje powyższe jeszcze prawdopodobieństwa nie utraciło, że to dzieło w Krakowie jest wykonanem.

Najdawniejszym odlewnikiem dzwonów, o którym w Archiwum miasta znalazłem wzmiankę, jest Petrus Kadner, któremu w r. 1408. Rajcy wpłacili trzy fertony, za przelanie dzwonu: de reformacione campane apud St. Mariam.

R. 1412. Henryk Leidmiter z źoną Magdaleną, obowiązał się odlać dzwon z czterech cetnarów śpiżu Janowi z Chęcin (czu Chanczin), którego zowią Gardian (?). - Do czego tenże winien dodać kamień cyny i grzywnę szelągów (eyne mrg. hellir).

R. 1429. Paweł Giżycki Scholastyk krak., za konsensem Zbigniewa Biskupa krak., wypuszcza w ulicy poselskiej dwa place puste, należące do Scholasteryi swojej, Janowi Freudental pixidum fusori i żonie jego Barbarze, za czynsz roczny z każdego per media sexagena, z wolnością postawienia na nich domów. (Ks. Łętowski Tom II. p. 253.)

R. 1431. zamieszkiwało tu dwóch braci tego rzemiosła, Jan i Piotr Freydentalowie (Frewdental). - W regestrze wydatków t. r. widać z wypłat które ci bracia odbierali że ich Rajcy krak, zatrudniali często robotą, i że już w owym czacie odlewali działa (pixides), do czego miasto dostarczało potrzebny kruszcowy materyał: Emimus XL centen. cupri a Nicolao Seyfrid, pro X C marc. grossorum. - Emimus stannum alias czeen pro XXVI. marc. et XX lator. gross. boemicalium, quas solvimus a Mart. Frankensteyn.

Poźniej, zakupiono znowu 20. cetn. miedzi najlepszej (cupri optimi ad pixides, fundendas), a z podobnej treści dalszych zapisów okazuje się, że mistrzowie ci znaczną liczbę dział miastu odlali, oraz i z tego, że im wielką ilość miedzi i cyny miasto dostarczyło.

Jeden z tych dwóch braci odlewał dzwon na wieżą kościoła Panny Maryi, zwany pół - Zygmuncie, i tak się na nim wyraził: Hoc opus perfexit Joannes Freudental Rotgisser. A. D. 1438. - Jego także odlewu jest chrzcielnica z bronzu w kościele ś. Krzyźa, na której również swe nazwisko i datę umieścił.

R. 1458. Johannes Ruffifusor - w piśmie urzędowem wyraża, że mu się należy od całego konwentu Liechowskiego 14. złotych węgierskich. z rachunku odlewu dzwonu.

R. 1485. Maciej mosiężnik (Rotgisser) i Erard konwisarz (cantrifusor), wynieśli spór przed sąd ławniczy krak., tyczący się odlania dzwonu do Jaworzna spod Krakowem;, który na stronę Macieja wypadł.

R. 1524. Za dzwon do zegaru na wieżę ratuszną, kupiony od Jana ludwisarza, a Joamne buxmeistero, ważący cetn. 17. po flor. 8., dano mu flor. 136. - Za dzwonek kwadransowy- od Piotra, konwisarza, cetn. G. i kamień, dano flor. 48. - Za malowanie zegaru, grzyw. 5.

Zegar ten o którym mowa, Jodocus Glatz z polecenia rajców kazał zrobić w Norymbergu, który tam na miejscu kosztował flor. 114., przywóz do Krakowa flor. 13., magistrowi zegarmistrzowi norymberg. który tu do Krakowa przybył, na drogę flor. 16.

Za czasów Zygmuntów ojca i syna żył sławny odlewnik dział Szymon Bochwicz, o którym już poprzednich dziełach moich mówiłem. Rodzina jego dotrwała w Krakowie do XVII. wieku, i r. 1641. jeszcze jeden z tego plemienia Floryan Bochwic przyjmował prawo miejskie.

Wniosek mój, w Zabytkach m. Krakowa p. 119. położony, że Michał Otten ludwisarz, umieścił cyfrę swą t. j. literę O. w drzwiczkach balustrady przed wielkim ołtarzem w kościele Panny Maryi, może się pokaże mylnym. – Jestto lew połową ciała wzniesiony nad mur, trzymający w łapach kółko lub obręcz, i zdaje się że to jest herb Prawdzic którego z Panów możnych, jeźli tenże jakim datkiem przyłożył się do sprawienia tej balustrady.

R. 1670. ludwisarzem królewskim (Fusor tormentorum po śmierci Daniela Dym, został Marcin Hinglink, ejus artis magister peritissimus, którego Król Michał danem na to pismem do służby swej przyjął, wyznaczając mu na, mieszkanie, fundum nostrum Regium, pomiędzy murami starego miasta Warszawy i przyległą bramą miejską, przy ulicy Dunaj leżący plac, ze wszystkiemi tamże będącymi budynkami.

Jeszcze tu przywiodę jeden dowód wysokiego stopnia sztuki odlewniczej w wieku XVI. w kraju naszym. - W Dyaryuszu podróży Króla Stanisława Aug., gdy odwiedzał Nieświeź ks. Radziwiłłów, jest ta wiadomość: »W Nieświeżu bawiąc, wszedł Najś. Pan na wał zamkowy, dla przechadzki i oglądania po bastyonach dział ogromnych, na każdym po sześć sztuk, - z których kilkanaście było lanych za Zygmunta I., w różnych figurach sztucznie i ledwo nie filigranową robotą sporządzonych.« - (Możeto były działa odlewu Bochwica.)

Rzemiosła zaginione. - R. 1393. przyjął prawo miejskie na Kazimierzu JurgeGoltsleger de Wijn. Rzemiosło to było malarzom potrzebne.

Haftarstwo. - R. 1419. Michael zeydenhafter civis Crac. R. 1426. Wojteg haftars jus habet. - Burghard haftarius. - R. 1507. Balczer perlenhafter de Oppavia, przyjął miejskie: że do kościoła Panny Maryi zrobił scutum cum ymagine Ste Anne, zatem nic nie opłacił.

W wieku XVI. sztuka haftarska, ars acupictoria, była w wielkiem użyciu i znakomicie popłatną, i pewno do wyższego stopnia podniesioną, bo jej niekiedy w zastępstwie sztuki malarskiej używano, i za jej pomocą utwarzano obrazy śś. Pańskich. - R. 1554. Piotr Mniszek woźny (Ministerialis terrestris), będący opiekunem po Mik. Galli haftarzu pozostałych dzieci, zeznaje iż sprzedał Janowi Aichler obraz trzech Królów haftarską robotą (imaginem trium Regum acupictam), za zł. 28. i takowe odebrał.

R. 1436. Michael de Pilsna Clauicordista przyjął miejskie i dał grzywnę na kuszę. - Znaczenie wyrazu tego nie wiadome.

R. 1506. Joh. Franciscus Italus de Brixia Coroczinas faciens, przyjął miejskie, a że był magister nove artis, Rajcy opłatę mu darowali, i pierwszy on przysięgę w języku włoskim wykonał. (Czem on się zatrudniał? objaśnić nie mogę.)

Gewichtmecher. Czy to znaczyłoby robiących wagi? Często wymienia ich księga Nr. 1474.

Pangreczer. Rzemiosło to przywodzą Akta ławnicze od r. 1431. do 1446. - Coby zaś oznaczało? - nie wiadomo.

Ambroży Grabowski

art & design
webesteem magazine | nr 7 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2004 webesteem.pl  
art & design