
Autoportret
Facundo Brown
Urodziłem się w Mendozie (Argentyna) w 1973 roku. Skończyłem architekturę na Uniwersytecie Mendoza na Wydziale Architektury i Urbanistyki . W latach 1997-2000 pisałem informacje o architekturze i projektowaniu do gazety UNO, a o fotografii - jako felietonista gazety Los Andes. Moje artykuły i prace pojawiały się regularnie w magazynach Primera Fila oraz Planeta Urbano. Od czterech lat mieszkam w Kaliforni. Nadal zajmuję się fotografią i projektowaniem.
Artyści, tacy jak Krzysztof Kieślowski, Werner Herzog, Aleksander Sokurov oraz Abbaas Kiarostami, prezentujący filozofię "otwartej niekompletności", byli dla mnie zawsze źródłem potężnej inspiracji. Bardzo cenię również: Georges Rousse, Masao Yamamoto, Guillermo Kuitca oraz oczywiście Walker Evans.
Tłumaczenie: Sylwia Banasiak
|
© 2004 Facundo Brown
Dlaczego polaroidy?
Zdjęcia zacząłem robić w 1988 roku. Ostatnio używam modelu z lat 70-tych – SX-70 oraz filmu Time-Zero. Wybrałem ten model świadomie, głównie ze względu na jego ograniczenia. Ale, częściowo, wybór ten jest moją reakcją na perfekcyjny świat fotografii cyfrowej. W niebezpieczny sposób wybacza on nieciekawe spojrzenie i promuje masowe "trigger happiness", zachęcając do fotografowania wszystkiego, wszędzie i w każdym czasie.
Interesuje mnie przypadek oraz wyjątkowość. Uważam je za podstawowe faktory procesu artystycznego. Ograniczenia aparatu Polaroid oraz niestabilność filmu Time-Zero wewnątrz jego samowystarczalnej ciemni dają pozytywne możliwości kreacyjne, które wpływają na efekt końcowy. Tylko wówczas każda odbitka jest niepowtarzalna i ceniona jako ostateczny obiekt fotograficzny.
Polaroidy
© Facundo Brown
|