WEBESTEEM | BATTLE AREA | FORUM
art & design
webesteem magazine | nr 9 | felietony
art & design
art & design

Agata
Janus
&
Tomasz
Kaczkowski


Baba z Teką

Nie umiem rozmawiać z kobietami

 

Nie umiem i nawet już nie chcę. Wszelkie próby wynikające z najszczerszych chęci spaliły na panewce wieki temu, kiedy to niedobitki moich najlepszych psiapsiuł utonęły w odłegłym i nie zrozumiałym dla mnie życiu dziecio-mężo-rodzinnym.
W ten oto sposób znalazłam się w wielkiej kropce... martwiąc się wielce swą odmiennością.

 

O dzieciach nie rozmawiam - bo co ja wiem o nich. O męzu też nie, bo go nie posiadam - pewnie dlatego, że mnie nikt na żonę najwyraźniej nie chce. Zaczęłam więc słuchać, o czym to kobiety bezdzietne rozmawiac mogą.

I gdy jechałam ostatnio do pracy tramwajem usłyszałam taką rozmowę:

- Basia! - no mówię Ci - jak ta solarka mnie odmieniła... i bum - podciaga owa pani moherowy sweterek, tak, że cały już tramwaj gapi się na zakręcony jak świński ogonek pępuszek na końcu wyłupiastego trzęsącego się brzuszka.
- A wiesz, że Juras mi sms-a przysłał? - szepce owa Basia koleżance vel solarka.
- A co napisał? - pyta "świński pępuszek" konspiracyjnym szeptem, który dociera do mnie aż na koniec tramwaju.
- Ee, napisaaał, że fajna laska jestem.
- Łaaaaa - zakochał się w Tobie - cieszy się "pępuszek", a Basia pierś swą jeszcze dumniej do przodu wypina...
i dodaje:
- No to leć na solarkę - bo jak cię taką białą na golasa zobaczy to mu jeszcze wacek opadnie.

Zerkam znad swojego Stephena Kinga na te baby i myślę coraz bardziej spanikowana, że mnie w jakiejś innej fabryce chyba składali.

Czy kobiety między sobą rozmawiają zawsze w ten sam płytki, głupi sposób?

Może to wina tego solarium? pocieszam siebie - mózg się widać kurczy pod wpływem promieni czy co...sama nie wiem... Ale i ta teoria szybko upadła kiedy to moja dobra znajoma na jakimś tam babskim spotkaniu dostała apopleksji z powodu ułamanego paznokcia. Biegała po mieszkaniu sądzę, że dobre pół godziny z włosem posiwiałym od tegoż dramatu w poszukiwaniu kleju, zanim nie natknęła się na pająka, który to smętnie zwisał z sufitu i ani myślał ustąpić jej z drogi.

Wrzask był tak straszny że jestem przekonana, że ów pająk długo potem musiał chadzać do psychoanalityka w celu leczenia ciężkiej traumy.

Tak więc zwątpiłam. Przerzuciłam się na facetów... i wszystko niby pięknie... tyle, że jak tu niby narzekać im na nich samych?

I w tym właśnie czasie z nieba spadła mi Karola. Tak więc moja droga - tę część dedykuję Tobie - babo z jajami. Tak - właśnie tak - z jajami. Czym się taka kobieta z owym dodatkiem w postaci "jaj" różni od pustogłowych "solarek"?


Otóż na pierwszy rzut oka niczym - problemy bowiem, o których rozmawia są takie same: wredni faceci, pierwsze zmarszczki, ryczące non stop dziecko.

Wyjaśnienie jest bardzo proste - otóż odmienne jest podejście do owych problemów.

Złamany paznokieć? - krótkie dobitne skwitowanie - O CHOLERA!!! i pędzi taka baba z jajami dalej.

Niezapowiedziana wizyta tłustego pająka?

- A cip cip pająku - przeszedłbyś na drugą ścianę i w ramach zachęty naprowadzenie pająka do wyjścia z pomocą gazety... rzecz jasna delikatnie... kobiecą ręką.

Tak więc dotarło do mnie wraz z pojawieniem się Karoli, że nie o temat wcale chodzi, ale o sposób w jaki jest przedstawiony, że nawet dzieci nie są takie straszne jeśli ich matki fajnie o nich opowiadają - po prostu zwrot o 180 stopni!

Baba z jajami to nie żaden babochłop proszę Państwa co piąchą huknie i wrzaśnie gromko siejąc wkoło grozę. Żaden z niej monster również - co to niewinne pajączki z zimną krwią morduje.

Baba z jajami to kobieta twarda, która stara się sobie życie poukładać, dość często mogąc liczyć jedynie na siebie.

Ale w tej swojej twardości wciąż znajdująca czas i ochotę na to, żeby webesteemowym chłopakom wracajacym ze zlotu w Krościenku zrobić przepyszne kanapki do pociągu.

Agata Janus

Tekst: Agata Janus

Ilustracja: Tomasz Kaczkowski

 

art & design
webesteem magazine | nr 9 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2004 webesteem.pl  
art & design