WEBESTEEM | BATTLE AREA | FORUM
art & design
webesteem magazine | numery archiwalne | nr 9 | fotografia
art & design
art & design

Portret
staje się
gobelinem ludzkich doświadczeń.

english version »»

Portrety

Speaking With The Face

 

Zajmując się fotografią przez ostatnie 20 lat oraz studiując psychoanalizę, postanowiłam spożytkować swoje 5-letnie doświadczenia w fotograficznych pracach. Wydając się sobie nie podobnymi, portret fotograficzny i psychoanaliza dzielą ze sobą próbę dotarcia do tego, co znajduje się "pod powierzchnią". Jako fotograf, dążę do wyjawienia tego, co wyraża podświadomość fotografowanego podmiotu. Freud porównywał psychoanalizę do wykopaliska archeologicznego; fotografia portretowa jest pewnego rodzaju wykopaliskiem, poszukując tego, co leży poza słowami, pozorami publicznego wizerunku, który prezentujemy światu.

 

Konceptualizacja i praktyka portretu fotograficznego doprowadziły mnie do przekonania, iż jest to aktywny środek, obejmujący świadome procesy tworzenia, patrzenia, badania i robienia fotografii. Fotografia portretowa bada to, co nieświadome, wykorzystując to co jest wyrażane za pomocą gestów, ruchów twarzy, doboru słów, narracji, barwy głosu a także i ciszy. Portret staje się studium nieświadomej komunikacji między mną a podmiotem, wspomaganym ich werbalną narracją, nawykami i ciszą, która często służy jako katalizator uczuć. Cisza, w którą zawsze się wsłuchuję, to niewypowiedziane słowa; bez względu na to, czy ma miejsce rozmowa, czy towarzyszy nam absolutny spokój, zawsze istnieją myśli. Te właśnie myśli, stają się nieświadomym wyrazem twarzy, pojawiając się i znikając z twarzy osoby, którą fotografuję.

Kiedy pracuję, poruszam się we wcześniej ustalonych granicach. Jedynie relacja między mną a fotografowanym podmiotem ulega zmianie. Skupiam swój proces twórczy na bezpośredniej relacji. Zachęcam fotografowaną osobę do mówienia o tym, co w danej chwili pojawia się w jej umyśle. Twarz jest jasno oświetlona, światło w pomieszczeniu przyćmione, panuje cisza. Ogólna atmosfera jest niestymulująca. To dostarcza fotografowanej osobie minimum informacji na mój temat i daje mi sporo swobody w eksploracji i obserwacji. Nie interweniuję i nie reżyseruję, ale czekam na reakcje na nasze fotograficzne spotkanie. Interesuje mnie to, co udało mi się wyczarować w siedzącym przede mną obiekcie, jak zachowuje się ta osoba. Czy jest cicha, czy zadaje mi pytania, czy opowiada mi historię smutną, czy też zabawną. Tego typu informacje pozwalają mi poznać mój własny stan uczuciowy, kiedy fotografuję. Wszystkie te komponenty scalają się w jedno, kiedy intuicyjnie naciskam migawkę w odpowiednich momentach.



Stephanie Pfriender Stylander

inne portrety »»

Finałowe prace, które wybieram, są portretami, które przekazują odbiorcy to, co portretowane osoby doświadczyły ze mną, a także co udało się mnie doświadczyć z nimi. Fotografia jest nieokreślona, w tym co opisuje, ponieważ każdy odbiorca, stykający się z portretem, pojmuje go na swój własny sposób. W zależności od tego, co odsłania dana twarz, odbijają w niej swoją własną historię, tożsamość i charakter. Moim celem jest zwrócenie uwagi na uczuciowo ważny moment w życiu każdej jednostki. Czynię to za pomocą fotografii. Portret staje się gobelinem ludzkich doświadczeń.

Stephanie Pfriender Stylander

art & design
webesteem magazine | nr 9 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2004 webesteem.pl  
art & design