Sympozjum

Magda Bielesz


Play my life - niech rzucą kostką, niech zagrają i niech wreszcie szczęście powróci na dobre lub niech oddadzą mi choć sekundę swojego szczęścia bo moje zgubiło się gdzieś po drodze.

relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz

art&design magazine • relacje • Sympozjum • Play my life • 7 stycznia 2006


Magda Bielesz

Magda Bielesz: Play my life. Mooste, Estonia.

W Mooste w dniach 5-14 sierpnia odbyło się sympozjum poświęcone sztuce współczesnej. Do małej miejscowości w Estonii przybyli ludzie ze wszystkich stron świata. Wszyscy zamieszkaliśmy w niesamowitej szkole - przypominającej wyglądem Akademię Pana Kleksa.

Razem jedliśmy, dyskutowaliśmy i każdy z nas przygotowywał jakiś swój projekt, który zaprezentował na koniec pobytu. Niedaleko szkoły znajdował się MoKS - stary post kołchozowy budynek, w którym mieściło się "centrum dowodzenia" prowadzone przez rudowłosą Evelyn i Johna. Na stronie MoKS można znaleźć szczegółowe informacje o całym sympozjum jak i o poszczególnych osobach biorących w nim udział.

Działo się dużo i nie wszystkie prezentacje zobaczyłam, w pamięci pozostała mi prezentacja słoweńskiej sztuki video przezentowana przez Barbarę Borcic (kurator Centrum Sztuki Współczesnej w Ljubljanie), jedna z wcześniejszych prac Laury Garbstiene. A także praca finlandzkich artystów Petri'ego Eskelinen'a i Juhana'y Moisander'a Pewnego razu była sobie wioska - zebrali wspomnienia mieszkańców Mooste i zaprezentowali je w postaci instalacji w jednej z klas szkoły. Nie udało mi się zobaczyc pracy video łotewskich architektów, którzy odkryli przede mną tajemnice lumpexów w Rydze.

Urodzinowy wilk finlandzkich artystów patrzy na mnie stojąc na półce. Za każdym razem jak patrzę na niego zaczynam się śmiać. Jest absurdalną postacią, a stał się bohaterem i chyba pasuje do całej atmosfery Postsovkhoz w Mooste w Estonii.

Magda Bielesz online:


Fotografie: John Grzinich, Jane Remm, Magda Bielesz


Play my life


Magda Bielesz


Przyjechałam do małej wsi na południu Estonii. To koniec lata w tym kraju. Przyleciałam samolotem z samotnymi myślami- turbulencje nad Tallinem - pojedyncze siedzenie w samolocie - więc przytulam samą siebie żeby nie zwariować od myśli, których we mnie dużo - tak dużo niezobaczonych obrazów, tak dużo niewypowiedzianych słów, tak dużo niepomyślanych myśli, nieprzebytych dróg. Nie zobaczyłam swojego życia jak filmu niskobudżetowego ale wystraszyłam się na dobre.

Początek zmian? Może - ale zmian na lepsze tak myślę, zapuszczone paznokcie dają zapomnieć na moment o problemach. Przyjechałam do maleńkiej wioski w Estonii zrealizować pewien projekt - dla mieszkańców dla artystów i kuratorów, którzy tu także przybyli coś pokazać ale tez i dla siebie.

relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz

Play my Life - niech rzucą kostką, niech zagrają i niech wreszcie szczęście powróci na dobre lub niech oddadzą mi choć sekundę swojego szczęścia bo moje zgubiło się gdzieś po drodze. Mój projekt to gra planszowa wyrysowana wraz ze sztabem asystentów - Piret, Tavi i Aniką na ścianach opuszczonego silosa.

relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz

Znalazło się tam miejsce na bonusy - czyli momenty niespodziewanego szczęścia- które czasem każdy z nas dostaje od losu jest miejsce na Fall in Love, którą też czasem dostajemy w niespodziewanym momencie.

Tak na prawdę czym jest szczęście - to chwila czy długi czas? Chyba zależy kto co woli.

John opowiedział mi pewną historię dość magiczną ale chyba miał rację to magiczne miejsce i chyba znalazłam tu dla siebie odrobinę szczęścia...

relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz

Moja gra jest moim życiem tym co już przeszłe, nie mogę cofnąć czasu mogę jedynie zagrać w grę, która jest moim życiem. Jest kilka dróg ale tylko jedna prawdziwa. Moja gra jak każda gra planszowa ma reguły i start. Nie ma zakończenia bo dotyczy tylko przeszłości, a nie wiem jaki będzie koniec. Kończy się pobytem w MoKS - Change your Life i wraca do startu - zataczam pewien krąg, zamykam pewien etap swojego życia.

relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz

Połowa gry to moje dzieciństwo bo wspominam je najczęściej - reszta to czas dorastania, jedną czwartą stanowi pobyt w Mooste bo to najbliższa przeszłość, która działa się na moich oczach.

relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz

Raz wracam do domu z industrialnych przestrzeni Stoczni Gdańskiej to znów w moich oczach zamknięty jest widok niekończącej się równiny, szum wiatru, obcego języka, twarze nowych przyjaciół, których nie chce zapomnieć. Nie myślę o tym, że kiedyś będzie lepiej bo teraz jest lepiej.

relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz

Przede mną nowe wyzwania i nowe wyprawy. Mam nadzieję, że Petri zabierze mnie do prawdziwej finlandzkiej sauny, pokaże renifery a Hiro ugości w swoim domu pod Tokyo.

Pewnego razu była sobie wioska


Petri Eskelinen, Juhana Moisander

relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz relacje : Magda Bielesz

© Magda Bielesz