WEBESTEEM | FLASH CARDS | FORUM
art & design
webesteem magazine | najnowszy numer | numery archiwalne | rozmaitości | relacje | recenzje | kontakt
art & design

 

Mirella von Chrupek

Rozmawia Magda Bielesz



© 2005 Mirella von Chrupek

Mirella von Chrupek

Mirella mieszka sobie to tu, to tam, najchętniej tam gdzie jest puszek i okruszek, a jej pałac znajduje się w Mirellolandii.

Marzy się Mirelce krwawe porno w pink sukience,
wkoło puszki i okruszki
esesmani i pączuszki... [6]


 

© Mirella von Chrupek
 

Gryźnij po cycuszku

Rozmawia Magda Bielesz

Na półce u mnie rozrzucone płatki róż od Michała, mały diabełek od Syla i magiczna wstążka z Bahii od Antonia gdzieś pomiędzy wspomnieniami na zdjęciach a Maryjami, których u mnie w pokoju pełno się tu tłoczy - Maryje na wodę, Maryje zamknięte w chusteczkach do nosa wreszcie Maryje za szybką z czerwoną żarówką. Kult bóstwa tak to się chyba nazywa. Mieć bóstwo i czuć się nim to chyba ważne w życiu.

Pewnej malutkiej dziewczynce wyrosły na nosie dwie błękitne wstęgi. Jest to przypadek wyjątkowo rzadki, ponieważ na jednej wstążce było napisane Mars, a na drugiej Jowisz. [1]

Tak pisał Daniel Charms w 1935 roku. Jakby do tego dodać Playgirl zespołu Ladytron i może ze dwa białe króliczki, tort truskawkowy z dużą ilością bitej śmietany, zmieszać to razem, to nie mniej nie więcej wyjdzie nam moja dzisiejsza bohaterka - przecudowna, przeurocza, słodziutka Mirella von Chrupek!

Och ach ech! i w śmiech!
żywię się puszkiem
a z rana placuszkiem
pogładź mnie po brzuszku
gryźnij po cycuszku [2]

Mirellę von Chrupek znają prawie wszyscy miłośnicy netu. Czy ją znasz?
Jeżeli jeszcze nie, wejdź szybciutko na jej stronę www.mirella.prv.pl, a od razu ją polubisz.

A teraz kilka ważnych informacji dla miłośników Mirelli:

  • Mirella jak zawsze podkreśla, oczywiście pochodzi z "tych" Chrupków.
  • Mirella mieszka sobie to tu, to tam, najchętniej tam gdzie jest puszek i okruszek, a jej pałac znajduje się w Mirellolandii.
  • I należy do tych dziewczyn, które wzięły sobie do serca czasy (jak mówi Derwisz) rolowanych skarpetek i jedzenia oranżady w proszku z ręki. Fani uważajcie teraz: "co jak co ale Mirella bardzo lubi oranżadę i vibowit. Zresztą każda szanująca się cizia tak by powiedziała, co nie? Pamiętam tę scenę z Blaszanego Bębenka, kiedy ta młoda służąca pluła na dłoń i ta oranżada tak się jej ‘urrroczo i dorodnie’ pieniła. Do końca nie wiem czy to jest fajne czy syf...do dziś się zastanawiam..." [3]
  • Gadżeten-sreten: gadżety w życiu Mirelli odgrywają ważna rolę.

Gadżeciara jestem. Straszna. Niepohamowana. Nie do okiełznania, zbieram najchętniej wszystko i to w podwójnych ilościach, zgodnie z zasadą feng shui to się niby zgadza, ale wiesz, jak się nad tym głębiej zastanowić, to coś tu nie tak, bo potem robi ci się dodatkowy zwiększony o 50 procent bałagan. To gdzie tu logika? [4]

Mirelka robi też pudełeczka: "robię je na wzór moich fotek, zastanawiam się czasem, czy to fotki są ważniejsze czy pudełeczka. Fotki często to jakby dokładny rozrysunek późniejszego pudełka. Pudełka to takie futrzane mini światki. Mają lampki i to jest ich motyw główny, prócz Mirelli oczywiście. Czasem się zastanawiam, po co to ta Mirella jeszcze żyje. Mam czasem ochotę ją uśmiercić. Jednak szkoda mi tej bidulki. Czuję, że ma swoją małą misję. Musi przecież urodzić dzieci, podchować je, potem dopiero może odejść. Teraz chyba jeszcze nie. Ale jak mówię, czasem najchętniej bym ja w powietrze wysadziła, bądź zastosowała jakiś odstrzał sanitarny. Po części udaje mi się to na www.martwica.blog.pl, gdzie wspólnie z miss_pink_vomit, posokovem i iron_masta kultywujemy motyw total rozpierduchy. A tak na serio to myślę, że Mirella pojedzie sobie na wakacje niedługo: odpocznie i nabierze sił. Odtaja sobie, bo jak na razie pomiata z tymi królikami i nożami. Czasem mam wrażenie , że ma już zadyszkę. No ale koniec końców, to jest Super Lalunia z turbo doładowaniem, więc jest nie do zdarcia" [5]

Mirella lubi się lansować tak jak każda szanująca się migotka. Jej lans to przede wszystkim cudowne słodziutkie fotki. No słodziutkie? Czasem się krewka leje hektolitrami. Dark lubi, ostatnio nawet coraz częściej, ale nie gardzi też kolorami...

Ale nie byłoby takich fotek-psotek bez tej osóbki, która na co dzień jest właśnie taka jak jej zdjęcia.

Z Mirellą von Chrupek rozmawiała Magda Bielesz

Przypisy:

  • [1] Daniel Charms "Pijcie ocet, Panowie"
  • [2, 3, 4, 5, 6] Mirella von Chrupek
© 2005 Mirella von Chrupek

 

Mirella von Chrupek: Gryźnij po cycuszku
Strona: www.mirella.prv.pl »»
Magda Bielesz: www.magdabielesz.art.pl »»

Kontakt

art & design
webesteem magazine | nr 17 webesteem magazine is a part of webesteem.pl  |  copyright © 2001-2007 webesteem.pl  
art & design